"Albo pozwolić jej umrzeć, albo ratować". Metoda ECMO zastosowana u chorej na Covid-19

Czwartek, 23 kwietnia (15:51)

Metoda pozaustrojowego utlenowania krwi (ECMO) doprowadziła do znacznej poprawy stanu pacjentki z COVID-19 ze szpitala wojewódzkiego w Szczecinie, która trafiła w ciężkim stanie na OIOM. Terapia ta stosowana jest zwykle przy ostrej niewydolności oddechowej.

Metoda pozaustrojowej oksygenacji krwi (ECMO - Extracorporeal Membrane Oxygenation) była stosowana u jednej z pierwszych pacjentek ze szpitala wojewódzkiego w Szczecinie, u których testy na obecność koronawirusa dały pozytywny wynik. Kobieta trafiła na OIOM kilka dni po przyjęciu do szpitala.

To terapia, która jest dedykowana (pacjentom z) ciężkim uszkodzeniem płuc, a u niektórych najciężej chorych (na COVID-19) niestety do takiego ciężkiego uszkodzenia dochodzi i respiratoroterapia nie jest metodą wystarczającą do wyleczenia - mówi lekarz kierujący oddziałem anestezjologii szpitala wojewódzkiego w Szczecinie dr n. med. Zenon Czajkowski.

Dodał, że to technika, która "zastępuje narząd", podobnie jak w przypadku dializy wątrobowej czy nerkowej. ECMO zastępuje funkcje płuc w wersji żylno-żylnej. W wersji tętniczo-żylnej zastępuje również funkcje serca. (...) Krew dosyć szerokim strumieniem jest od chorego odbierana, przechodzi przez membrany, które natleniają krew i wraca ona do organizmu chorego - wyjaśnił anestezjolog.

Jak dodał, to, że obecnie pacjentka oddycha samodzielnie i nie doszło do uszkodzenia układu nerwowego, to wielki sukces całego zespołu pracowników medycznych. Kobieta kontynuuje obecnie leczenie i jest rehabilitowana.

Lekarz zaznaczył, że ECMO to metoda "bardzo agresywnego leczenia", która wymaga o wiele większej pracy lekarzy i pielęgniarek, którzy m.in. muszą zachować reżim sanitarny nawet w przypadku nagłej interwencji, gdy trzeba zdążyć dobiec do chorego.

Było do wyboru - albo pozwolić tej chorej umrzeć, albo ratować jej życie. Wybraliśmy wersję ratowania życia - powiedział dr Czajkowski, zapytany o to, dlaczego lekarze zdecydowali się na tę metodę leczenia.

Anestezjolog wskazał, że obecnie nikt z innych pacjentów szpitala nie kwalifikuje się do leczenia tą metodą.

W szpitalu wojewódzkim przy ul. Arkońskiej w Szczecinie, przekształconym w szpital zakaźny, przebywa obecnie 47 pacjentów zakażonych koronawirusem, 4 jest na OIOM.

W Zachodniopomorskiem zdiagnozowano dotychczas 302 przypadki zakażenia SARS-CoV-2, 4 osoby zmarły.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Koronawirus w Polsce

Magdalena Partyła