Pierwsza ofiara śmiertelna koronawirusa w USA

Sobota, 29 lutego 2020 (19:43)

Osoba, u której zdiagnozowano obecność koronawirusa, zmarła w stanie Waszyngton, na północnym zachodzie Stanów Zjednoczonych - poinformowały stanowe władze medyczne. To pierwsza ofiara śmiertelna Covid-19 w USA. Prezydent Donald Trump podał, że chodzi o 50-kilkuletnią kobietę.

Podejrzewasz u siebie koronawirusa, sprawdź gdzie się zgłosić?

Z podejrzeniem zakażenia koronawirusem nigdy nie powinniśmy się zgłaszać do lekarza rodzinnego ani do SOR-u – zaleca główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas. To są miejsca, gdzie może dojść do rozprzestrzeniania się wirusa - zaznaczył. Gdzie więc zgłosić się z objawami koronawirusa? Sprawdź w... czytaj więcej

Władze stanu Waszyngton nie podały żadnych szczegółów odnoszących się do tożsamości zmarłej osoby. Nic nie wskazuje, by zmarła była wcześniej za granicą.

Tożsamość ofiary śmiertelnej koronawirusa ujawnił podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie prezydent Donald Trump, który wyjaśnił, że "chodzi o kobietę po pięćdziesiątce". Była to pacjentka wysokiego ryzyka - powiedział. Jej ogólny stan zdrowia był zły, a zakażenie doprowadziło u niej do poważnych powikłań - zaznaczył.

Trump dodał, że niepokój władz budzi stan czterech innych osób, u których stwierdzono obecność koronawirusa. Znajdują się one na oddziałach intensywnej terapii. 

Na terytorium Stanów Zjednoczonych zarejestrowano dotąd 22 przypadki osób z objawami Covid-19 - powiedział prezydent. Jak ocenił, jest prawdopodobne, że dojdzie do wzrostu liczby zakażeń, ale kraj jest przygotowany "na każdą okoliczność".

W ubiegłym tygodniu amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) informowało o 60 osobach, których stwierdzono obecność wirusa, co - jak podkreślono - nie oznacza jeszcze konieczności występowania objawów. W tej grupie były 44 osoby ewakuowane do USA z wycieczkowca Diamond Princess i trzy osoby przybyłe z miasta Wuhan. Od tego czasu całkowita liczba zakażeń w USA wzrosła o trzy osoby do 22.

Trump zapowiedział też, że w poniedziałek spotka się z kierownictwem największych firm farmaceutycznych w kraju, by zastanowić się nad perspektywami wyprodukowania szczepionki, która pozwoli zahamować rozprzestrzenianie się wirusa.

Wiceprezydent Mike Pence, który również wziął udział w sobotniej konferencji prasowej w Białym Domu, zaapelował do Amerykanów, by ograniczyli wyjazdy do Włoch i Korei Południowej, gdzie w ostatnim okresie doszło do wzrostu liczby zakażeń zakażonych i przypadków śmiertelnych. Zapowiedział wprowadzenie restrykcji wizowych ograniczających wjazd do USA osób przybywających z regionów, gdzie odnotowano najwięcej zakażeń, a prezydent Trump ogłosił w tym kontekście wprowadzenie ograniczeń wizowych w odniesieniu do obywateli Iranu, gdzie żywiołowo rośnie liczba zakażonych.

Prezydent powiedział też, że z powodu koronawirusa rozważa czasowe zamknięcie granicy USA z Meksykiem. Do tej pory w tym kraju odnotowano trzy przypadki zakażenia.

Agencje przypominają, że wśród 22 osób zakażonych koronawirusem w USA aż trzy osoby nigdy nie wyjeżdżały z kraju. Do ich zakażenia musiało dojść na terytorium USA, a zaraziły się od osób, które podróżowały.

Koronawirus, którego występowanie po raz pierwszy odkryto w Chinach w grudniu ub.r. zabił już ok. 3 tys. osób, w zdecydowanej większości w Chinach.

Liczba potwierdzonych przypadków zakażenia w ponad 60 krajach świata wzrosła do ponad 85 tys. W Europie największa epidemia ma miejsce we Włoszech, zwłaszcza w północnych regionach Lombardia i Wenecja Euganejska, gdzie odnotowano 29 zgonów.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Pandemia koronawirusa

Malwina Zaborowska