Otwierają biznesy mimo obostrzeń. Przedsiębiorców i klientów czekają kary

Poniedziałek, 18 stycznia (12:17)

Od dziś - wbrew rządowym rozporządzeniom - działalność wznawiają kolejne firmy, zwłaszcza na południu Polski. Chodzi głównie o siłownie, restauracje i hotele. W weekend te biznesy były kontrolowane i – jak zapowiada sanepid – inspektorzy będą teraz częściej odwiedzać wszystkie te przedsiębiorstwa, które otworzą się mimo zakazów.

Jak informuje sanepid, w związku z tym, że wiele przedsiębiorstw otwiera się mimo zakazów, kontroli będzie więcej. Inspektorzy mówią, że choć rozumieją dramatycznie złą sytuację przedsiębiorców, to nie może być miejsca na pobłażliwość. Zwłaszcza dla tych, którzy świadomie łamią przepisy.

Będziemy reagować na każdy sygnał łamania przepisów epidemicznych - mówi Jan Bondar z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Kontrole prowadzone są wspólnie z policją.

Kary sięgają 30 tysięcy złotych.

Klienci, którzy korzystają z usług firm otwieranych wbrew przepisom, również mogą spodziewać się mandatów - ostrzega inspekcja sanitarna i policja.

Wprawdzie zakazu korzystania z restauracji czy siłowni nie ma, jeżeli jednak akurat trafimy na kontrolę, to inspektorzy mają dla klientów inne paragrafy. Nakaz noszenia maseczek, zachowanie dystansu - komentuje Bondar.

Czyli jeżeli ktoś otworzy wbrew zakazowi klub nocny, restaurację, czy siłownię, to może dostać nawet 30 tysięcy złotych kary, a klienci mogą dostać na przykład po 500 złotych za brak maseczek, czy niezachowywanie odpowiedniego dystansu.

Przedsiębiorcy buntują się przeciwko lockdownowi

Akcja #otwieraMY oficjalnie ruszyła w poniedziałek, chociaż pierwsi przedsiębiorcy otworzyli swoje biznesy w ubiegłym tygodniu.

Otwarte lokale gastronomiczne, hotele oraz pozostałe firmy, które wznawiają działalność, można sprawdzić na wirtualnej mapie.

MAPĘ ZOBACZ TUTAJ>>>

Rząd przedłużył obowiązujące obostrzenia

W zeszłym tygodniu została ogłoszona decyzja rządu o przedłużeniu do końca miesiąca obecnie obowiązujących obostrzeń.

Oznacza to m.in., że zamknięte, również dla podróżujących służbowo, pozostają hotele, a także - z wyłączeniem kilku typów sklepów - galerie handlowe. Restauracje będą nadal wydawać posiłki wyłącznie na wynos, a infrastruktura sportowa pozostanie dostępna jedynie dla uprawiających sport zawodowo.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Koronawirus - gospodarka

Krzysztof Berenda

Sara Bounaoui