Unijne kary dla Polski za Turów. Prezes PGE: To kuriozalne

Poniedziałek, 20 września (17:07)

Decyzja Trybunału Sprawiedliwości UE dotycząca 0,5 mln euro kary dla Polski za każdy dzień pracy kopalni węgla brunatnego Turów "jest dość kuriozalna"; "my się z nią całkowicie nie godzimy" - skomentował w poniedziałek prezes Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Dąbrowski.

Zakładam, że kopalnia będzie pracowała nadal, elektrownia też - bo daje bezpieczeństwo energetyczne w tym regionie Polski - mówił prezes PGE, który o karze nałożonej przez TSUE dowiedział się podczas jednej z debat Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Trybunał postanowił, że ze względu na niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów (do czego TSUE zobowiązał Polskę w maju tego roku, Polska powinna płacić Komisji Europejskiej okresową karę pieniężną w wysokości 500 tys. euro dziennie. Ma to "wzmocnić skuteczność" nałożonego przez TSUE środka tymczasowego. Kopalnia i elektrownia Turów należą do Grupy PGE.

Za granicą czeską w promieniu kilkudziesięciu kilometrów działa pięć kopalni, a w Niemczech cztery; na naszą nałożono karę. Jak to się ma do solidaryzmu pomiędzy narodami, jak to ma się do wsparcia narodów, jak to się ma do wparcia Polski w transformacji, w ogóle do współpracy między krajami Unii Europejskiej? - komentował na gorąco prezes Dąbrowski.

Cytat

Ta decyzja jest dość kuriozalna; my się z nią całkowicie nie godzimy, ale jest jak jest.
dodał prezes PGE.

 Przypomniał, że stroną postępowania przed unijnym trybunałem jest polski rząd, a nie PGE. To jest kara nałożona na rząd, to nie jest kara dla spółki - powiedział prezes.

"Nie ma odwrotu odejścia od węgla, chodzi o warunki na jakich ma się to odbyć"

Jak mówił, kopalnia i elektrownia Turów nie tylko dają bezpieczeństwo energetyczne w tym regionie Polski; w ostatnim czasie energia z Turowa była także eksportowana np. na Słowację. Według Dąbrowskiego, obecnie w niektórych krajach UE brakuje energii, m.in. z powodu unieruchomienia części wiatraków przy bezwietrznej pogodzie. Oznacza to także wzmożoną produkcję energii z węgla.

Kopalnie węglowe w Niemczech pracują na maksa. Według naszych informacji, Niemcy zamówiły w Rosji historycznie rekordowe wolumeny węgla kamiennego na przyszły rok. Zobaczymy, w jakim kierunku jeszcze to pójdzie - mówił prezes PGE, zaznaczając, by nie interpretować jego wypowiedzi jako "twarde stanie przy węglu".

Nie ma już odwrotu odejścia od węgla, tylko oczywiście chodzi o perspektywę i warunki, na jakich to ma się odbyć - bo nie na warunkach takiego dyktatu. Takie dictum, które jest stawiane Polsce i polskiej gospodarce, grozi wręcz zachwianiem bezpieczeństwa energetycznego w południowo-zachodniej Polsce - ocenił Wojciech Dąbrowski.

Cytat

Podobnie jak cztery miesiące temu, gdy otrzymaliśmy informację o nałożeniu środka tymczasowego na Polskę, chcę zapewnić Pracowników PGE o tym, że Kompleks Turów będzie nadal pracować.
oświadczył cytowany w komunikacie spółki prezes PGE Wojciech Dąbrowski.
 Jak zaznaczyła PGE, Kopalnia Węgla Brunatnego Turów posiada niezbędne pozwolenia środowiskowe i ważną, legalnie wydaną koncesję, na podstawie której prowadzi wydobycie.

Związkowcy z Turowa zaskoczeni

To niedorzeczna kara - tak związkowcy z Turowa komentują informację na temat kary. Nie spodziewałem się takiej decyzji. TSUE takich kar wysokich nigdy nie dawała. I to za to, że ponoć brakuje wody, której nie brakuje - komentuje szef tamtejszej Solidarności.

Przewodniczący Komisji Międzyzakładowej KWB "Turów" Wojciech Ilnicki ocenił, że decyzja TSUE "jest podważeniem sensu funkcjonowania Polski w Unii Europejskiej". "Jeśli bowiem jednoosobowa decyzja sędzi Rosario Silva de Lapuerta może doprowadzić do bankructwa jednej z największych firm energetycznych w Polsce, narażając cały kraj na utratę suwerenności energetycznej, a w konsekwencji i gospodarczej, to trzy filary wspólnoty europejskiej, na których się opiera się Unia Europejska są fikcją! A w tym wypadku nawet farsą" - czytamy w stanowisku opublikowanym przez tysol.pl.

Organizacja Międzyzakładowa NSZZ "Solidarność" KWB "Turów" żąda "odrzucenia przez Polskę tej haniebnej decyzji i oczekuje od polskiego rządu jednoznacznego stanowiska w tej sprawie". Przede wszystkim związkowcy oczekują niepłacenia kar finansowych, "a w razie potrzeby wstrzymania wszelkich płatności na rzecz UE, w tym takich jak składki członkowskie".

"Warto przy tej okazji również rozpocząć dyskusję w naszym kraju nad kosztami i korzyściami płynącymi z obecności Polski w Unii, szczególnie w kontekście czekających Polaków kilkudziesięcioprocentowych wzrostów kosztów energii, które są efektem szalonej unijnej polityki klimatycznej" - napisano w stanowisku Solidarności.

Dodano, że Solidarność KWB "Turów" rozpoczęła przygotowania do drastycznych akcji protestacyjnych, w tym o zasięgu międzynarodowym.

Artykuł pochodzi z kategorii: Spór o kopalnię Turów

Sara Bounaoui

RMF FM/PAP