​Finlandia przyjmując uchodźców częściej wybiera kobiety, a mężczyznom odmawia - informuje Sputnik News. Tamtejszy urząd migracyjny uważa bowiem, że kobietom jest znacznie trudniej żyć na terenach ogarniętych wojną.

Zdj. ilustracyjne /ZOLTAN GERGELY KELEMEN /PAP/EPA

Fiński urząd często wydaje różne decyzje wobec rodzeństw damsko-męskich, a czasem nawet wobec małżeństw uchodźców. Kobiety są bowiem częściej przyjmowane, a mężczyznom się odmawia azylu. Szef urzędu Esko Repo tłumaczy, że kobietom odesłanym np. do Bagdadu jest znacznie trudniej ułożyć sobie życie, niż mężczyźnie.

Są sytuacje, w których pozycja samotnej kobiety jest dramatycznie różna od pozycji młodego, silnego mężczyzny - powiedział Repo w rozmowie z fińską telewizją Yle. Zaprzeczył jednak, jakoby faktycznie faworyzowano kobiety.

Tej logice sprzeciwia się jednak prawnik Ville Punto. Uważa wręcz, że kobiety w Iraku rzadko kiedy są zagrożone przez swoje powiązania polityczne lub religijne, w przeciwieństwie do mężczyzn, których z tego powodu się ściga.

Zdobycie statusu uchodźcy w Finlandii jest znacznie bardziej utrudnione niż przed rokiem. W maju zmieniono bowiem zasady przyznawania azylu. Fińskie władze bowiem częściej zamiast przyjmować migrantów wojennych, zalecają im przeniesienie się w bezpieczniejsze miejsce w ich własnym kraju. 

(az)