Pogrom. Rosja rozgromiła Czechów - takie tytuły dominują w rosyjskiej prasie. "Jesteśmy faworytem. Już wyszliśmy z grupy" pisze w "Sowieckim Sporcie" komentator Jewgienij Łobczew. "Cztery piłki w bramce Petra Cecha czynią ze Sbornej faworyta grupy A"- podkreśla gazeta.

Rosjanie rozgromili Czechów 4:1 w drugim meczu grupy A piłkarskich mistrzostw Europy. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się fenomenalny Dżagojew. Honorowe trafienie dla Czechów zanotował Pilar. We wtorek gracze "Sbornej" zmierzą się z ekipą biało-czerwonych, która w meczu otwarcia... czytaj więcej

Bardziej ostrożny w opiniach jest komentator piłkarski Jurij Cybaniow, który ocenia, że "druga połowa meczu w wykonaniu Rosji, choć miała pomyślny dla niej finał, to jednak daje powody do niepokoju". Jego zdaniem po przerwie "nogi rosyjskich zawodników jakby wypełniły się ołowiem".

"Przypomniałem sobie, że Advocaat (trener rosyjskiej reprezentacji - przyp. red.) obiecywał, iż szczyt formy drużyna osiągnie na mecz z Czechami. I od razu ogarnęły mnie wątpliwości. Czy nie za wcześnie? Na pojedynek z Czechami, a konkretnie na jego pierwszą połowę?"- pyta Cybianow

Z kolei portal Sportbox.ru zachwyca się, pisząc: "Rosja po raz pierwszy w historii swoich występów w mistrzostwach Europy rozpoczęła turniej od zwycięstwa, przy czym - odniesionego we wspaniałym stylu". W opinii portalu "rosyjska drużyna wywarła potężne wrażenie", choć "nie wykorzystała swojego potencjału w 100 procentach. Podopieczni Dicka Advocaata na tym turnieju jeszcze będą mieli okazję do zaprezentowania w pełni swoich możliwości".

Portal Sports.ru donosi o antyrekordzie rosyjskiego napastnika Aleksandra Kierżakowa, który siedem razy chybił, strzelając do bramki Czechów. Zdaniem portalu przez ostatnie 32 lata w historii mistrzostw Europy takiego przypadku nie było.

Podczas wczorajszego meczu Rosjanie rozgromili Czechów 4:1. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się fenomenalny Dżagojew. Honorowe trafienie dla Czechów zanotował Pilar. We wtorek gracze "Sbornej" zmierzą się z ekipą biało-czerwonych, która w meczu otwarcia Euro 2012 zremisowała z Grecją. Polskę czeka trudne zadanie.