Zdecydowana reakcja UE wobec Białorusi. Kolejne sankcje

Poniedziałek, 24 maja (22:13)
Aktualizacja: Poniedziałek, 24 maja (23:48)

Przywódcy UE na szczycie w Brukseli zdecydowali o nałożeniu kolejnych sankcji na przedstawicieli reżimu białoruskiego, jak również sankcji gospodarczych na Białoruś. Unijna przestrzeń powietrzna ma też zostać zamknięta dla białoruskich linii lotniczych.

Sprawa zmuszenia do lądowania w Mińsku w niedzielę z powodu rzekomego ładunku wybuchowego na pokładzie samolotu Ryanair relacji Ateny-Wilno była pierwszym punktem rozpoczętego wieczorem szczytu UE w Brukseli.

 

Po dyskusji na ten temat przywódcy przyjęli konkluzje, w których potępili zmuszenie przez Białoruś do lądowania samolotu oraz zatrzymanie przez białoruskie władze dziennikarza Ramana Pratasiewicza oraz Sofii Sapiegi, jak również wezwali do ich uwolnienia.

Zgodnie z decyzją szczytu, kolejni przedstawiciele reżimu białoruskiego mają zostać objęci sankcjami i ma się to stać tak szybko, jak to możliwe. Przywódcy podjęli też decyzje o nałożeniu nowych, sektorowych sankcji gospodarczych na ten kraj.

Zdecydowali również o wprowadzeniu zakazu przelotów przez przestrzeń powietrzną UE dla białoruskich linii lotniczych i uniemożliwieniu im dostępu do portów lotniczych UE oraz zaapelowali do przewoźników lotniczych mających siedzibę w UE o unikanie przelotów nad Białorusią.

Unijni liderzy wezwali Organizację Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) do pilnego zbadania sprawy zmuszenia do lądowania samolotu w Mińsku.

Przywódcy w konkluzjach wyrazili też solidarność z Łotwą po nieuzasadnionym wydaleniu łotewskich dyplomatów z Białorusi.

Piotr Müller: Jesteśmy zadowoleni z konkluzji szczytu UE

Jesteśmy zadowoleni z konkluzji szczytu UE - tak o decyzjach unijnych liderów ws. Białorusi mówił na konferencji w Brukseli rzecznik polskiego rządu Piotr Müller.

Wczoraj premier Mateusz Morawiecki po incydencie, który miał miejsce wczoraj na terenie przestrzeni lotniczej Białorusi, związanej z wymuszeniem lądowania samolotu, który był zarejestrowany w Polsce, poprosił przewodniczącego Rady Europejskiej o rozszerzenie dzisiejszego porządku obrad RE o punkt dotyczący sankcji dla Białoruś - mówił rzecznik rządu.

Ten akt terroryzmu rządowego, z którym wczoraj mieliśmy do czynienia musi być zdecydowanie potępiony i cieszymy się, że Rada Europejska w niezwłocznym trybie zajęła się na posiedzeniu tym tematem - dodał.

Rzecznik rządu oceniał konkluzje jako adekwatne do zaistniałej sytuacji. W kontekście listy sankcyjnej podkreślił, że będzie ona rozszerzona zgodnie z wytycznymi Rady Europejskiej.

Pytany o ewentualną ewakuację obywateli Polski z Białorusi zapewnił, że rząd stale monitoruje tę sytuację. Jednocześnie dodał, że sytuacja na Białorusi jest napięta, a polskie placówki dyplomatyczne niezwłocznie realizują wszelkie prośby ze strony polskich obywateli na Białorusi.

Müller pytany o to, czy PLL LOT przygotowuje się już do realizacji wytycznych Rady Europejskiej podkreślił, że są prowadzone rozmowy w tej sprawie i dodał, że jest to także kwestia bezpieczeństwa podróżowania. Siłą rzeczy same linie lotnicze powinny podjąć takie działania, żeby takiego niebezpieczeństwa uniknąć - stwierdził rzecznik rządu.

Zamrożono unijne pieniądze dla Białorusi

Unijny pakiet ekonomiczno-inwestycyjny na rzecz Białorusi na kwotę 3 mld euro, który był gotowy do uruchomienia został zamrożony - poinformowała jeszcze przed szczytem Rady Europejskiej w Brukseli przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Pakiet ekonomiczno-inwestycyjny na rzecz Białorusi wart 3 mld euro, który był gotowy do uruchomienia, został zamrożony do chwili aż Białoruś stanie się demokratyczna - oznajmiła von der Leyen.

Plan ten, będący inicjatywa premierów państw Grupy Wyszehradzkiej, został zaaprobowany na szczycie Rady Europejskiej w październiku ubiegłego roku. Zakładał on m.in. stworzenie funduszu stabilizacyjnego, wsparcie małych i średnich przedsiębiorców, otwarcie jednolitego rynku UE na przedsiębiorców z Białorusi oraz ułatwienia wizowe.

Awaryjne lądowanie Ryanaira w Mińsku

Samolot relacji Ateny-Wilno linii Ryanair został zmuszony do lądowania w Mińsku w niedzielę z powodu rzekomego ładunku wybuchowego na pokładzie. Władze Białorusi potwierdziły, że poderwały myśliwiec MiG-29 do pasażerskiej maszyny. Według nieoficjalnych informacji grożono zestrzeleniem samolotu.

Po lądowaniu w stolicy Białorusi zatrzymano tam Ramana Pratasiewicza, byłego współredaktora kanału Nexta, uznanego przez władze białoruskie za "ekstremistyczny". Władze Białorusi poszukiwały go listem gończym.

Z ponad ośmiogodzinnym opóźnieniem w niedzielę wieczorem samolot dotarł do Wilna. Oprócz Pratasiewicza na pokładzie nie było także jego partnerki i jeszcze trzech innych osób.

Działania Białorusi potępiło w niedzielę wiele państw, w tym Polska, zarzucając władzom w Mińsku złamanie prawa międzynarodowego, piractwo, "terroryzm państwowy" i "porwanie samolotu", domagały się też wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia i zdecydowanej reakcji społeczności międzynarodowej.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Białoruś uprowadziła samolot pasażerski

Magdalena Partyła

RMF/PAP