Niespokojnie na Białorusi: Masowe zatrzymania w Mińsku. Strzały milicji w Homlu

Niedziela, 27 września (17:11)
Aktualizacja: Niedziela, 27 września (23:19)

W Mińsku przeprowadzono kolejne zatrzymania uczestników protestu. W demonstracji w stolicy Białorusi wzięło udział co najmniej kilkadziesiąt tysięcy osób. Gorąco było także w Homlu, gdzie - jak informują niezależne media, milicja użyła gazu pieprzowego i strzelała w powietrze.

Do zatrzymań w Mińsku doszło przy stacji metra Uruczcza, znajdującej się kilka kilometrów od centrum, w północno-wschodniej części Mińska. Z relacji mediów, m.in. niezależnego portalu TUT.by, wynika, że przy wejściach do tej stacji funkcjonariusze wyłapywali rozchodzących się uczestników protestu.

Demonstranci dotarli tam ok. godz. 19 (18 w Polsce) z centrum miasta, gdzie protest rozpoczął się ok. godz. 14.

Jego uczestnicy m.in. wyrażali poparcie dla byłej kandydatki opozycji w wyborach prezydenckich Swiatłany Cichanouskiej. Niedzielny marsz był zapowiadany jako symboliczna inauguracja Cichanouskiej. Wielu uczestników miało jej zdjęcia i papierowe korony. Było to nawiązanie do niezapowiedzianego i przeprowadzonego w środę potajemnie zaprzysiężenia Alaksandra Łukaszenki na kolejną kadencję prezydencką.

Podobnie jak w poprzednich tygodniach, protestowi towarzyszyły zatrzymania i interwencje struktur siłowych, które w niedzielę rano licznie rozlokowano w mieście. Oprócz funkcjonariuszy, którzy tradycyjnie już byli w nieoznakowanych uniformach i kominiarkach, do miasta przywieziono duże ilości sprzętu do rozpędzania demonstracji, więźniarek, 

Demonstracje odbyły się również w innych miejscowościach i tam, podobnie jak w stolicy, milicja przeprowadziła zatrzymania. Euroradio opublikowało w komunikatorze Telegram zdjęcia z Homla, na których widać, jak funkcjonariusze rozpylają gaz na protestujących, a jeden z funkcjonariuszy strzela w powietrze. Świadkowie mówią też o odgłosach wystrzałów. Radio Swaboda napisało, że w Mohylewie użyto granatów hukowych.

Do brutalnych zatrzymań doszło też w Grodnie. Oprócz uczestników protestu zatrzymano tam też przynajmniej dwie dziennikarki - poinformowała telewizja Biełsat.

Protesty odbyły się również w innych miejscowościach, m.in. w Brześciu i Witebsku. Tam również są zatrzymani.

Na liście centrum praw człowieka Wiasna jest już ponad 100 osób zatrzymanych w różnych miejscowościach, najwięcej w Mińsku.

Niedziela jest 50. dniem protestów przeciwko sfałszowaniu wyborów na Białorusi.

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Białoruś po wyborach

Malwina Zaborowska

RMF FM/PAP