Doradca prezydenta o wpisie Terleckiego: Dziwna wypowiedź, nie rozumiemy jej

Niedziela, 6 czerwca (12:55)

"Dziwi nas trochę ten wpis i wypowiedź wicemarszałka Ryszarda Terleckiego; nie rozumiemy jej" - powiedział w niedzielę prezydencki doradca ds. młodzieży Łukasz Rzepecki, komentując wpis szefa klubu PiS dotyczący Swiatłany Cichanouskiej. Jego zdaniem ws. Białorusi należy mówić jednym głosem.

Chodzi o post, który Terlecki zamieścił na Twitterze w piątek. Polityk PiS odnosił się w nich do informacji, że liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska będzie gościem Campusu Polska Przyszłości - wydarzenia, które organizuje Ruch Rafała Trzaskowskiego Wspólna Polska na przełomie sierpnia i września. "Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników" - napisał wicemarszałek.

Prezydencki doradca Łukasz Rzepecki pytany o ten post w niedzielę w Polsat News powiedział: Troszkę dziwny wpis pana marszałka Terleckiego, nie rozumiemy tej decyzji i tego wpisu pana marszałka Terleckiego. Rzepecki przypomniał przy tym, że prezydent Andrzej Duda spotkał się w piątek w Belwederze z Cichanouską. Rozmawiali na temat sytuacji na Białorusi, ale także i o związku mniejszości polskiej w tym kraju - dodał.

Dla pana prezydenta najważniejsze jest to, żeby Białoruś była krajem demokratycznym, suwerennym, niepodległym. Żebyśmy nie dali skłócić dwóch naszych narodów Białorusi i Polski. Musimy być jednym głosem tu w Polsce. Dlatego nas troszkę dziwi ta wypowiedź i ten wpis marszałka Terleckiego i nie rozumiemy jej - podkreślił Rzepecki.


Terlecki piątkowy wpis na Twitterze uzupełnił postem na Facebooku. "Oburzonym moim tt wyjaśniam, że w czasie gdy polski rząd upomina się w Europie o wsparcie dla wolnej Białorusi, walczy o prawa polskiej mniejszości, finansuje niezależną telewizję, udziela białoruskim działaczom różnorodnej pomocy, pani Cichanouska zgadza się brać udział w mityngu opozycji, która w Polsce nie uznaje wyniku demokratycznych wyborów, kwestionuje legalność państwowych instytucji i wspiera łamiących prawo sędziów. W dodatku pani Cichanouska ma tam występować razem z liderem opozycji wobec rządu Victora Orbana. Gratuluję pomysłu. Co innego spotykać się z kim tylko ma ochotę, a co innego brać udział w werbunku antyrządowych kadr. Oto jak łatwo stracić sympatię większości Polaków" - napisał.

Platforma złoży wniosek o odwołanie Terleckiego

Tłit Terleckiego był szeroko komentowany przez polityków. Szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka zapowiedział złożenie wniosku o odwołanie Ryszarda Terleckiego z funkcji wicemarszałka Sejmu. "Liczyłem na refleksję i przeprosiny ze strony posła Terleckiego. Zamiast tego brnie dalej, wypisując coraz większe bzdury. Dla takich jak on nie powinno być miejsca w polityce"- ocenił Budka.

Do wpisu Terleckiego odniosła się też sama Cichanouska w wypowiedzi dla m.in. TVN24. Jej zdaniem post ten jest "bardzo dziwny". W tej sytuacji to nie jest w porządku wobec Białorusinów. Istnieje porozumienie wśród wszystkich ugrupowań politycznych sprzeciwiających się wobec tego, co się dzieje na Białorusi. Białoruś jednoczy w tym szczególnym momencie. Kraje się jednoczą, partie się jednoczą - powiedziała Cichanouska.




Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Białoruś po wyborach

Nicole Makarewicz