Policja radzi, jak nie paść ofiarą kieszonkowców na cmentarzu

Sobota, 31 października 2015 (07:00)

Odwiedzając cmentarze pamiętajmy, aby nie zostawiać naszych osobistych rzeczy bez nadzoru, bo mogą one łatwo paść łupem złodziei - przypomina policja przed dniem Wszystkich Świętych. Apeluje też, by zwracać szczególną uwagę na dzieci, które mogą zgubić się w tłumie.

Policja radzi, jak nie paść ofiarą kieszonkowców na cmentarzu /PAP

Apelujemy o zachowanie szczególnej ostrożności w okolicach cmentarzy, to są miejsca, gdzie są duże tłumy ludzi. Takie właśnie miejsca najczęściej wyszukują sobie kieszonkowcy. Jeżeli wybieramy się na groby bliskich, zwróćmy uwagę na to, gdzie mamy dokumenty, czy mamy dobrze schowane pieniądze. Nie zostawiajmy torebek, plecaków czy saszetek z dokumentami na grobie, kiedy zajmujemy się sprzątaniem - przestrzega w rozmowie z PAP kom. Andrzej Browarek z Komendy Głównej Policji. Funkcjonariusz radzi także, by brać ze sobą tylko tyle gotówki, ile nam będzie potrzebne do kupienia zniczy i wiązanek. Warto też zabrać z sobą kogoś bliskiego lub znajomego, żeby ktoś nam towarzyszył na cmentarzu.

Zwróćmy uwagę na nasze dzieci. Jeżeli na cmentarzu jest duży tłum ludzi, trzymajmy dziecko za rękę, starajmy się, by było cały czas przy nas. Jeżeli zauważymy dziecko, które jest pozostawione bez opieki, płacze, zapytajmy, co się stało, zwróćmy się do ochrony albo podejdźmy do policjanta i poprośmy o pomoc - dodaje Browarek.

Policjanci apelują też do kierowców o ostrożność, dostosowanie się do zmian w organizacji ruchu i zwracanie uwagi na pieszych - do 2 listopada trwać będzie policyjna akcja "Znicz 2015". Nad naszym bezpieczeństwem będzie czuwać kilkanaście tysięcy funkcjonariuszy. Pojawi się więcej patroli, w szczególności na drogach dojazdowych do miast i w okolicach cmentarzy.

Funkcjonariusze będą kierować ruchem ulicznym. Przy największych cmentarzach w miastach zmieni się organizacja ruchu. Warto wcześniej sprawdzić planowane utrudnienia i zamiast jechać pod bramę cmentarną, kierować się na specjalnie wyznaczone miejsca parkingowe. O ile jest to możliwe, lepiej korzystać z transportu publicznego - doświadczenia z lat poprzednich pokazują, że tak jest i szybciej i wygodniej.

(az)

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Bezpieczny powrót z RMF FM