"To jest próba ogrania prezydenta Dudy" - tak prace sejmowej komisji sprawiedliwości nad prezydenckimi projektami ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa ocenia szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Na konferencji prasowej zapowiedział już, że jego partia będzie apelować do Andrzeja Dudy o zawetowanie ustaw.

Posłowie PiS z komisji sprawiedliwości i praw człowieka Stanisław Piotrowicz i Krystyna Pawłowicz w przerwie nocnego posiedzenia komisji /Jakub Kamiński /PAP

Uzgodnienia między Pałacem Prezydenckim a Prawem i Sprawiedliwością ws. zmian w prezydenckich projektach trwały wiele tygodni. We wtorek projektami zajęła się sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka.

Tego dnia opowiedziała się za uchwaleniem projektu ws. Krajowej Rady Sądownictwa wraz ze wszystkimi siedmioma poprawkami zgłoszonymi przez PiS.

Od wtorkowego wieczoru członkowie komisji zajmują się drugim prezydenckim projektem - ws. Sądu Najwyższego. Wczoraj przed południem posłowie PiS nieoczekiwanie zgłosili pakiet 35 poprawek, czym zaskoczyli opozycję i Biuro Legislacyjne Sejmu.

Doradczyni prezydenta Zofia Romaszewska o niektórych PiS-owskich poprawkach powiedziała wprost, że są "fatalne" i "nie do zaakceptowania"

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Andrzej Duda dopuszcza weto po poprawkach PiS. "Określiłem, jakie są granice" >>>>

Zdaniem szefa PSL-u Władysława Kosiniaka-Kamysza, reakcja przedstawicieli Kancelarii Prezydenta na zaproponowane przez PiS poprawki do projektu o Sądzie Najwyższym sugeruje, że nie były one wcześniej konsultowane i uzgodnione z Andrzejem Dudą.

​Zbigniew Ziobro wchodzi do gry. Czy prezydent zawetuje ustawy z poprawkami PiS?

Poprawki PiS-u do ustawy o Sądzie Najwyższy, o których nie miała wiedzy Kancelaria Prezydenta, były konsultowane z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro. Przyznał to na posiedzeniu komisji sprawiedliwości jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości. czytaj więcej

Według lidera ludowców, także termin obrad komisji - w trakcie wizyty prezydenta w Wietnamie - jest nieprzypadkowy. Jak ocenił Kosiniak-Kamysz, w takiej sytuacji Andrzej Duda "nie może zareagować" na wprowadzanie przez PiS zmian w jego projektach.

To jest próba ogrania prezydenta Dudy - podkreślił prezes PSL.

Przekonywał, że PiS-owi nie chodzi o reformę sądownictwa.

Nie chodzi o reformę i zmianę na lepsze dla naszych obywateli, nie chodzi o szybszy dostęp do wymiaru sprawiedliwości i jego wyższą jakość, nie chodzi o niższe koszty sądowe, o powszechny udział ławników w sądach rejonowych, okręgowych czy sądach apelacyjnych - wyliczał.

Jego zdaniem, partii rządzącej "chodzi tylko i wyłącznie o więcej obozu władzy w wymiarze sprawiedliwości".

Chodzi też o pokazanie prezydentowi miejsca w szeregu. Tak odbieramy posiedzenia komisji, gdzie po dwóch miesiącach negocjacji prezydent jest stawiany pod ścianą - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

Nie jest niczym złym zawetowanie ustaw, nawet jeżeli samemu (się) te ustawy zgłaszało. Jeżeli zostały one w radykalny sposób zmienione, to trzeba je w takim wypadku zawetować - podkreślił również lider PSL i zapowiedział, że ludowcy będą o to do prezydenta apelować.

(e)