Trzy lata więzienia za zadanie pytania sądowi?

Czwartek, 12 grudnia 2019 (11:07)

Jest postępowanie rzecznika dyscyplinarnego w sprawie sędziów, pytających Sąd Najwyższy o ważność powołań sędziów, których powołanie opiniowała nowa KRS. Rzecznik dyscypliny sędziowskiej poinformował o wszczęciu postępowania wyjaśniającego wobec trójki sędziów Sądu Apelacyjnego w Katowicach, którzy jego zdaniem mogli dopuścić się złamania prawa.

Natychmiastowa reakcja

Postanowienie o zadaniu Sądowi Najwyższemu pytania, związanego z rozumieniem wyroku SN, który uznał, że KRS nie spełnia wymogów niezależności, Sąd Apelacyjny w Katowicach wydał wczoraj. Nie sporządzono jeszcze jego uzasadnienia, zatem komplet dokumentów związanych z zagadnieniem prawnym formalnie nie dotarł jeszcze do SN. Mimo to już dziś, a więc natychmiast po powzięciu wiedzy o postanowieniu, zastępca rzecznika dyscypliny sędziowskiej Przemysław Radzik wszczął postępowanie wyjaśniające w związku z podejrzeniem, że pytający sędziowie dopuścili się przewinienia dyscyplinarnego a nawet przestępstwa, zagrożonego karą do 3 lat więzienia.

Tu przeczytasz cały komunikat Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych

Pytanie do SN

Katowiccy sędziowie zapytali, czy udział nowej KRS w powołaniu sędziego sprawia, że jego uczestnictwo w procesie jest samoistną i wystarczającą przesłanką do uznania, że taki proces jest nieważny. Chodzi zatem także o ostateczne sprecyzowanie, czy sędziowie powołani przez nową KRS są sędziami, czy nie i czy trzeba np. w związku z tym unieważnić wszystkie wydane przez nich wyroki, a tych mogą być dziesiątki tysięcy.

Samą treść pytania ujawniliśmy tu: Czy trzeba będzie unieważnić dziesiątki tysięcy orzeczeń sądów? 

Zarzuty rzecznika dyscypliny

Zdaniem zastępcy rzecznika dyscypliny samo postanowienie o zadaniu Sądowi Najwyższemu opisanego pytania można uznać za uchybienie godności sędziego, przekroczenie przez sędziów uprawnień, przypisanie sobie kompetencji do oceny sposobu działania konstytucyjnych władz, bezprawną ingerencję w sposób powoływania sędziów i - w podsumowaniu - działanie na szkodę interesu publicznego w postaci prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. 

Zdaniem Radzika działanie sędziów, którzy postanowili skierować pytanie prawne do Sądu Najwyższego, mogło naruszyć konstytucję a także stanowić przestępstwo nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, zagrożone karą do 3 lat więzienia.

Sędziowie robią swoje

Sędziowie, których dotyczy wszczęte przez rzecznika dyscypliny postępowanie, nie są jego reakcją zaskoczeni. Przygotowują właśnie uzasadnienie wczorajszego postanowienia o skierowaniu pytania do Sądu Najwyższego. 

Jeden z trojga orzekających w tej sprawie sędziów, Grzegorz Misina, sam jest sędzią rekomendowanym do awansu przez nowa KRS. Według zastępcy rzecznika dyscypliny sędzia popełnił delikt dyscyplinarny nie składając wniosku o wyłączenie się od udziału w sprawie, która była podstawa dla pytania. Sędzia Misina z kolei zapowiedział złożenie zdania odrębnego do postanowienia, wydanego wczoraj przez skład SA, którego jest członkiem.

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Batalia o sądy

Tomasz Skory

Magdalena Partyła