Szef KRS Leszek Mazur: Sędziowie dotychczas nominowani powinni normalnie pracować

Środa, 20 listopada 2019 (11:25)

​"Nie ma potrzeby zmieniania prawa po wczorajszym wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej" - mówi w rozmowie z reporterem RMF FM szef Krajowej Rady Sądownictwa Leszek Mazur. TSUE orzekł, że to Sąd Najwyższy ma zbadać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej SN, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dot. przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku.

Leszek Mazur krytykuje apel I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf, zgodnie z którym Sejm i Senat powinny przyjąć ustawy naprawcze dotyczące m.in. KRS. Komentując wyrok unijnego trybunału prof. Gersdorf podkreśliła, że: "TSUE wydał kluczowy wyrok dla polskiego sądownictwa, dla oceny zmian w nim dokonanych, ale również bardzo ważny i brzemienny w skutkach dla całej Wspólnoty Europejskiej, europejskiego systemu wartości".

W celu zapobieżenia pojawieniu się stanu niepewności prawnej czy wręcz chaosu prawnego, rząd, Sejm i Senat powinny podjąć działania ustawodawcze w celu usunięcia tych wadliwości prawnych, których zaistnienie zostało potwierdzone w wyroku Trybunału w Luksemburgu. Wymaga tego stan praworządności w Polsce, którego stabilność, na skutek wprowadzonych zmian, jest od dłuższego czasu zachwiana - podkreśliła prof. Gersdorf.

Zaznaczyła, że "należy wypracować rozwiązania, które rozpoczną proces odbudowy zaufania do KRS i sądów z Sądem Najwyższym na czele"

Te działania, które sugeruje pani prof. Gersdorf, w moim odczuciu są na wyrost. Są one przedwczesne - powiedział szef KRS.

Rzecznik Sądu Najwyższego sugerował, że KRS powinna wstrzymać się z jakąkolwiek działalnością. Krajowa Rada Sądownictwa nie zamierza jednak na te sugestie reagować reagować i nadal będzie prowadziła konkursy sędziowskie.

Ta wypowiedź nic nie zmienia. Ona nie doprowadzi do przewartościowania, czy zmiany naszego stanowiska - podkreśla Mazur.

Mazur twierdzi też, że sędziowie nominowani dotychczas na wniosek KRS - mogą bez przeszkód orzekać, bo TSUE nie zakwestionował sposobu ich powołania.

Powinni normalnie pracować i w sposób niezawisły orzekać - mówił w rozmowie z RMF FM Leszek Mazur

Wątpliwości dot. niezawisłości Izby Dyscyplinarnej

Przepisy dotyczące Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego zostały wprowadzone przez rządzących jako część pakietu dotyczącego reformy polskiego sądownictwa. Sprawą zajął się TSUE, bo Sąd Najwyższy wystosował do niego pytanie, czy utworzona od podstaw Izba Dyscyplinarna jest sądem niezależnym i niezawisłym, biorąc pod uwagę, że jej sędziowie zostali wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa (KRS), która nie daje rękojmi niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej.

W czerwcu rzecznik generalny Trybunału w niewiążącej opinii wskazał, że Izba Dyscyplinarna nie spełnia wymogów niezawisłości sędziowskiej, a w sposobie powoływania KRS istnieją "nieprawidłowości, które mogą zagrozić jej niezależności od organów ustawodawczych i wykonawczych".


Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Batalia o sądy

Patryk Michalski

Justyna Lasota-Krawczyk