Morawiecki o decyzji TSUE: Ustosunkujemy się do tego

Piątek, 19 października 2018 (13:39)
Aktualizacja: Piątek, 19 października 2018 (15:29)

Premier Mateusz Morawiecki oficjalnie potwierdził, że Polska otrzymała postanowienie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o środkach zabezpieczających w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym. "Po dokładnym przeanalizowaniu ustosunkujemy się do tego" – stwierdził Morawiecki.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał postanowienie zabezpieczające w związku ze skargą Komisji Europejskiej na Polskę w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym.

Według nieoficjalnych ustaleń dziennikarza RMF FM Tomasza Skorego w treści postanowienia znajdują się zapisy o zawieszeniu przepisów dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65 lat, i przywrócenie do pracy tych przesuniętych już w stan spoczynku - na warunkach, jakie obowiązywały przed wejściem w życie nowej ustawy o SN, oraz wstrzymanie mianowań na miejsca tych sędziów.

W ostatnich godzinach przyszło zawiadomienie ze strony TSUE. Po dokładnym przeanalizowaniu ustosunkujemy się do tego - stwierdził Morawiecki pytany przez dziennikarzy o to, czy postanowienie TSUE dotarło już do polskich władz.

Premier nie powiedział jednak, że Polska dostosuje się. Zobaczymy, jakie będą propozycje ze strony instytucji unijnych - komentował premier.

Postanowienie TSUE to jednak nie propozycje, a decyzje. Polska musi się do nich dostosować pod groźbą dziennych kar finansowych. Nie ma nawet przewidzianej procedury odwoławczej, choć będzie jeszcze wysłuchanie stron i ostateczna decyzja Trybunału.

24 września Komisja Europejska poinformowała, że unijni komisarze podjęli decyzję o skierowaniu do TSUE skargi przeciwko Polsce w związku z zapisami ustawy o SN. KE podała wtedy, że zdecydowała wnieść o rozpatrzenie sprawy przez sędziów w Luksemburgu w trybie przyspieszonym. Chciała również, by TSUE wydał tymczasową decyzję zabezpieczającą (tzw. środki tymczasowe), aby do czasu wydania ostatecznego orzeczenia niektóre przepisy ustawy o SN pozostały zawieszone. Komisja chciała, żeby sędziowie, których objęła nowa ustawa o Sądzie Najwyższym, mogli nadal sprawować swoje funkcje sędziowskie, nawet jeśli już przeszli na emeryturę.

Decyzja zabezpieczająca, tzw. środki tymczasowe, obowiązuje państwo członkowskie natychmiastowo po jej wydaniu. Nie ma od niej odwołania, ale nie jest ona ostateczna. W ciągu kilku tygodni odbędzie się bowiem rozprawa w Trybunale, podczas którego Polska i Komisja Europejska będą przedstawiać swoje argumenty. Po niej sąd wyda ostateczną decyzję co do zawieszenia przepisów o Sądzie Najwyższym. Będzie ona obowiązywać do czasu wydania ostatecznego orzeczenia w sprawie skargi KE na ustawę dotyczącą SN; orzeczenie to może zostać wydane za kilka miesięcy.
"Polska zostaje zobowiązana, by natychmiast zawiesić stosowanie przepisów krajowych dotyczących obniżenia wieku przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego" - wskazał TSUE w oficjalnym komunikacie w tej sprawie. Decyzję wydała sędzia Rosario Silva de Lapuerta, która jest wiceprezesem Trybunału.

TSUE przychylił się do wniosku KE o przywrócenie w SN stanu sprzed 3 kwietnia 2018 roku, to jest sprzed wejścia w życie przepisów przewidujących obniżenie wieku emerytalnego sędziów z 70 do 65 lat. Zgodnie z tymi regulacjami 27 spośród 72 czynnych sędziów SN miało przejść w stan spoczynku, włącznie z pierwszą prezes Małgorzatą Gersdorf.

TSUE chce by sędziowie, którzy w świetle nowych przepisów już zostali wysłani na emerytury, byli przywróceni do orzekania. "Postanowienie wiceprezesa Trybunału znajduje zastosowanie z mocą wsteczną do sędziów Sądu Najwyższego, których te przepisy dotyczą" - podkreślono w decyzji. Wstrzymane ma również być mianowanie nowych sędziów na miejsca tych, którzy zostali wysłani na emeryturę.

Polska ma też powstrzymać się od wszelkich środków mających na celu powołanie nowego pierwszego prezesa oraz mających na celu wskazanie osoby, której powierzone miałoby być kierowanie wspomnianą instytucją w miejsce pierwszego prezesa do czasu powołania nowego prezesa. Komisja domagała się też tego, by Polska co miesiąc raportowała, w jaki sposób wykonuje postanowienie, do czego również przychylił się TSUE.


(nm)

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: Batalia o sądy

Katarzyna Szymańska-Borginon