Dziś hazardowa komisja śledcza przesłucha Jana Koska. Ze względu na jego chorobę przesłuchanie odbędzie się w Krakowie. Na prośbę Koska dziennikarze nie będą mogli nagrywać jego zeznań. Według ustaleń CBA, to właśnie Jan Kosek i Ryszard Sobiesiak zabiegali w trakcie prac nad tzw. ustawą hazardową o rozwiązania korzystne dla branży hazardowej.

Według Zbigniewa Wassermanna z PiS, Kosek to jeden z ostatnich ważnych bohaterów tzw. afery hazardowej, który staje przed komisją. To jest człowiek, który podejmował bardzo wiele działań formalnych w imieniu różnego rodzaju stowarzyszeń rynku hazardowego, ale my mamy stenogramy, mamy twarde dowody i tam ten człowiek jest jeszcze bardziej aktywny - twierdzi Wassermann.

Jego zdaniem, podsłuchane przez CBA wypowiedzi Koska świadczą o tym, że uznał on, iż nie wystarczy formalne działanie, aby lobbować na rzecz korzystnych dla branży hazardowej przepisów, ale trzeba podjąć działania o charakterze pewnej zmowy. Pan Kosek bierze bardzo wyraźny udział w tym porozumieniu, w tej zmowie. Zapisy stenogramów wskazują na jego bardzo istotną i bardzo aktywną rolę, dlatego będzie o czym z nim rozmawiać, chociaż mogę podejrzewać, że będzie trudno - ocenia Wassermann.

Również szef komisji Mirosław Sekuła z PO uważa, że Kosek to jeden z kluczowych świadków. Choć - według niego - przesłuchanie chorego Koska przed komisją nie jest konieczne, bo biznesmen złożył już zeznania w prokuraturze, do których posłowie mają dostęp.

Z kolei wiceszef komisji Bartosz Arłukowicz z Lewicy zwraca uwagę, że przesłuchanie Koska jest istotne m.in. z powodu jego dużej wiedzy na temat branży hazardowej. Kosek jest człowiekiem, który uczestniczył w procesie legislacyjnym, pisał swoje opinie, wnosił o spotkania, spotykał się z ministrem, reprezentował dużą gałąź tego biznesu hazardowego - podkreśla.

Reporter RMF FM rozmawia z rzecznikiem prasowym krakowskiego magistratu o miejscu, w którym odbędzie się przesłuchanie

Pierwotnie przesłuchanie Jana Koska miało się odbyć 11 lutego - tego samego dnia co przesłuchanie Sobiesiaka. Wówczas jednak Kosek przysłał do komisji pismo, w którym prosił, by ze względu na stan zdrowia mógł zeznawać w Krakowie lub za pomocą łączy telekomunikacyjnych. Szef komisji wyraził zgodę, by śledczy pojechali do świadka. Przesłuchanie odbędzie się w urzędzie miejskim w Krakowie.