Wrocławski magistrat odwołał się ws. marszu narodowców

Piątek, 9 listopada 2018 (13:15)

Prezydent Wrocławia złożył zażalenie na decyzję sądu okręgowego, który uchylił wydany przez Rafała Dutkiewicza zakaz organizacji niedzielnego marszu narodowców. Sąd apelacyjny ma 24 godziny na rozpatrzenie zażalenia.

Do odwołania dołączono kilkadziesiąt stron ze zdjęciami przedstawiającymi to, co działo się na poprzednich marszach i jakie hasła się tam pojawiały.

Argumentacja z decyzji zakazującej marszu została wzmocniona uzasadnieniem, że konstytucja poza prawem do pokojowych zgromadzeń daje także gwarancję ochrony życia i zdrowia obywateli - mówi Arkadiusz Filipowski z wrocławskiego magistratu. Natomiast z opinii komendanta miejskiego jasno wynika, że marsz może zagrozić bezpieczeństwu i takie ryzyko jest przesłanką ku temu, by do niego nie doszło.

W czwartek Sąd Okręgowy we Wrocławiu uchylił zakaz organizacji Marszu Polski Niepodległej, który wydał we wtorek prezydent Wrocławia. Marsz organizowany przez środowiska narodowców ma przejść w niedzielę 11 listopada przez centrum stolicy Dolnego Śląska.

We wtorek prezydent Wrocławia zakazał planowanego na 11 listopada marszu organizowanego przez środowiska narodowe, w tym byłego księdza Jacka Międlara oraz Piotr Rybaka, który został prawomocnie skazany za spalenie w 2015 r. na wrocławskim rynku kukły symbolizującej Żyda. Decyzja o wydaniu zakazu marszu, jak zaznaczył Dutkiewicz, zostało podjęta wspólnie z prezydentem-elektem Jackiem Sutrykiem.

W środę rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar poinformował na stronie internetowej, że podjął z urzędu sprawę marszu i jego zakazania przez władze Wrocławia. "W ocenie rzecznika uzasadnienie decyzji prezydenta Wrocławia nie wyjaśnia wszystkich kwestii istotnych z punktu widzenia wydanego zakazu, dlatego RPO zwrócił się do policji o pilne przekazanie materiałów, które stanowiły dla władz Wrocławia podstawę do wydania decyzji w sprawie marszu" - czytamy na stronie internetowej RPO.

"Nie można zakazywać zgromadzenia publicznego tylko dlatego, że istnieją obawy co do tego, jak przebiegnie" - podkreślał zastępca rzecznika praw obywatelskich Stanisław Trociuk. "Wolność organizowania pokojowych zgromadzeń pełni fundamentalną rolę w społeczeństwach demokratycznych, więc musi być chroniona" - dodał.

(j.) 

Artykuł pochodzi z kategorii: Raport: 100 lat Niepodległości

RMF FM/PAP