"Przemówienie Emanuela Macrona na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa było ostrzejsze w tonie wobec Rosji” - mówiła w internetowym Radiu RMF24 Justyna Gotkowska, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. Jak jednak zaznaczyła w rozmowie z Krzysztofem Urbaniakiem, teraz nadejdzie weryfikacja, czy po przełomowej decyzji o przekazaniu Ukrainie czołgów leopard, nastąpią dużo większe dostawy sprzętu ze strony Francji czy Niemiec.

REKLAMA

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla audio

Gotkowska, OSW: Przemówienia Macrona i Scholza ostrzejsze wobec Rosji, ale stare tony pobrzmiewają

W Monachium trwa coroczna Konferencja Bezpieczeństwa. Polskę reprezentują prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki, a głównym tematem rozmów jest wojna w Ukrainie. Polski prezydent konsultował się w piątek z przywódcami Francji i Niemiec.

Macron podostrzył retorykę

Justyna Gotkowska, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich, szczególną uwagę zwróciła na przemówienie prezydenta Francji. Prezydent Macron powiedział, że Ukraina musi wygrać tę wojnę, a Zachód musi zdecydowanie ją wspierać. Rosja stawia sobie neoimperialne cele i musi zostać w tej wojnie pokonana. Jednocześnie Macron wrócił w swoim przemówieniu do pomysłu, że jednak po wojnie trzeba ułożyć się z Rosją, żeby zapewnić bezpieczeństwo Ukrainie i całej Europie. Nie wiem, czy francuskie pomysły na kształtowanie europejskiego bezpieczeństwa zostały stuprocentowo zmienione. Raczej częściowo je urealniono - komentowała rozmówczyni Krzysztofa Urbaniaka, dodając, że pewne idee, którymi francuski prezydent kierował się wcześniej, wciąż wybrzmiewają.

Również w przemówieniu Olafa Scholza wybrzmiały te nuty, które słyszeliśmy w ostatnich miesiącach, czyli "nie chcemy eskalacji tej wojny i nie chcemy być w nią wciągnięci" - zauważyła Gotkowska.

Rola Polski rośnie

Krzysztof Urbaniak w Radiu RMF24 pytał także o to, czy w związku ze wsparciem dla walczącej Ukrainy unijny "środek ciężkości" przesuwa się obecnie z Berlina do Warszawy. Jeżeli chodzi o politykę bezpieczeństwa, absolutnie tak jest. Wizyta prezydenta Bidena w Warszawie, druga w ciągu 12 miesięcy, bardzo dobitnie to pokazuje. Amerykanie nie krytykują otwarcie ostrożnej niemieckiej polityki wsparcia militarnego Ukrainy, ale robią to niepublicznie. W Waszyngtonie widoczna jest frustracja wywołana postawą kanclerza Scholza - mówiła Justyna Gotkowska.