Dla ochłody przyda się… trochę ciepłej wody? Brzmi nielogicznie, bo przecież z upałem walczymy szukając niższych temperatur – ale jednak pod wpływem zimna, organizm uruchamia mechanizmy, które mają nas ogrzewać. Dlatego chłodny prysznic może przynieść efekt inny, niż planowaliśmy.
Z kolei gorąca kąpiel – mimo, że powoduje wzrost temperatury ciała – rozszerza naczynia krwionośne, które oddają nadmiar ciepła na zewnątrz.
Naukowe zalecenia, dotyczące spania w czasie upału – mówią o tym, aby położyć się do łóżka po ciepłej albo letniej kąpieli. W każdym razie nie powinna być ona zbyt zimna. Gdy wygrzejemy się – temperatura ciała zacznie spadać i zrobi się przyjemnie.
Wtedy też wydziela się melatonina w mózgu i robi się błogo – bo to hormon, który reguluje rytm dobowy i wywołuje senność oraz powoduje, że śpi się lepiej.
Lepsza jakość snu po ciepłej kąpieli?
Potwierdza to badanie, w którym wzięło udział 2 000 dorosłych Brytyjczyków – ponad połowa z nich zgłosiła, że sen był lepszy po wcześniejszym wygrzaniu się podczas mycia ciała.
Najlepiej dla naszego samopoczucia, gdy temperatura wody ma około 40 stopni Celsjusza. Warto wziąć kąpiel godzinę do dwóch przed położeniem się do łóżka.