Po raz pierwszy od średniowiecza Bułgaria ma kobietę na najwyższym stanowisku w państwie. Iliana Jotowa, dotychczasowa wiceprezydent, przejęła obowiązki głowy państwa po rezygnacji Rumena Radewa, który planuje zaangażować się w działalność partyjną.

REKLAMA

Iliana Jotowa została drugą w historii kobietą, która stanęła na czele bułgarskiego państwa. Pierwszą była Maria Kantakuzina, caryca rządząca w latach 1277-1278 po śmierci swojego męża, cara Konstantyna Tichego. Jotowa objęła urząd natychmiast po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który przyjął rezygnację Radewa.

Nowa prezydent Bułgarii ma bogate doświadczenie zarówno w polityce, jak i w mediach. Karierę rozpoczynała jako dziennikarka w bułgarskiej telewizji publicznej, a następnie związała się z Bułgarską Partią Socjalistyczną, gdzie pełniła funkcję rzeczniczki. Przez dekadę reprezentowała Bułgarię w Parlamencie Europejskim, a od 2009 roku była wiceprezydentką.

Jotowa ukończyła liceum z nauczaniem języka francuskiego w Sofii, a następnie kształciła się w prestiżowej Ecole Nationale d'Administration we Francji. Prywatnie jest żoną doświadczonego chirurga pracującego w sofijskim pogotowiu, ma syna i wnuka.

Przyszłość i nowe wyzwania

Iliana Jotowa będzie pełnić funkcję prezydenta do stycznia 2027 roku i ma prawo ubiegać się o reelekcję. Od piątku przejęła także zwierzchnictwo nad bułgarskimi siłami zbrojnymi.

Tymczasem Rumen Radew zapowiedział, że zamierza zaangażować się w życie polityczne jako lider nowej partii, której nazwa nie została jeszcze ujawniona.