Dziś, drogi Donaldzie, chcę Ci przekazać stery w Platformie Obywatelskiej. Chcę, żebyś poprowadził nas do zwycięstwa - mówił Borys Budka podczas posiedzenia Rady Krajowej PO. "Tak wróciłem. Wróciłem, jak powiedział Borys, na 100 procent" - przyznał sam Donald Tusk. "Idziemy po zwycięstwo, bo się was nie boimy. Idziemy po zwycięstwo, bo nie jesteśmy bezradni" - przekonywał były premier.

REKLAMA

Budka podczas posiedzenia Rady Krajowej PO poinformował, że Donald Tusk wraca do polskiej polityki jako lider tej partii. Szef PO mówił, że "trzeba przekazać pałeczkę, żeby wspólnie osiągnąć zwycięstwo, żeby wspólnie osiągnąć sukces". To jest ten dzień - na moje zaproszenie i na ma moją prośbę Donald Tusk wraca do polskiej polityki, wraca na 100 proc. - mówił Borys Budka. Chcę ci dziś Donaldzie przekazać stery Platformy i chcę być poprowadził nas do zwycięstwa - dodał.

Jesteśmy to winni wyborcom, chodzi o odbudowanie Polski. Kto inny będzie się nadawał do tego lepiej, jak człowiek, który przeprowadził Polskę suchą stopą przez kryzys gospodarczy, kto przez dwie kadencje budował zjednoczoną Europę i jeszcze w między czasie potrafił ograć PiS 27 do 1 - mówił Budka.

Zaznaczył, że powrót Tuska do polskiej polityki nie jest wyłącznie jego decyzją. Udało nam się stworzyć drużynę, bo odpowiedzialne i przyszłościowe decyzje wiceprzewodniczących Platformy Obywatelskiej pani premier Ewy Kopacz i Bartka Arłukowicza pozwoliły na tę statutową możliwość - dodał Budka.


Tusk: Motywacją jest wiara w zwycięstwo

Wróciłem, jak powiedział Borys Budka, na 100 proc.(...) Wróciłem także dlatego, że stanowicie zespół naprawdę niezwykłych ludzi - mówił Tusk do polityków PO.

Chcę wyraźnie powiedzieć, że mam swoje lata, naoglądałem się tej polityki, uczestniczę w niej od końca lat 70. Naprawdę jesteście unikatowym zespołem ludzi dobrej woli. Każdy ma ambicje, aspiracje, swoje przegrane i wygrane - podkreślił były premier podczas swojego wystąpienia.

To, co mnie tutaj spotkało, począwszy od decyzji Borysa (Budki), to było mocniejsze niż wszystkie moje osobiste potrzeby ruszenia z powrotem do walki, bo dało mi wiarę, że mogę pracować z ludźmi, którzy naprawdę chcą zrobić coś dobrego, zupełnie nie patrząc na swoje interesy.
powiedział Tusk.

Jak podkreślił Tusk, Polakom należy się kilka słów wyjaśnienia, dlaczego zdecydował się na powrót do polskiej polityki właśnie teraz. Jak wiecie, czuję się współodpowiedzialny za losy Platformy - zaznaczył.

Dodał, że "nie żywi jakichś szczególnych, głębokich uczuć do politycznych bytów - do partii, do organizacji".

Ale tak naprawdę tym politycznym powodem jest moja wiara - i nic jej nie zmieni - że Platforma jest niezbędna, jest potrzebna, jest potrzebna jako siła, a nie jako wspomnienie, żeby wygrać z PiS-em walkę o przyszłość.
zastrzegł.

Jak mówił Tusk to, co jest najważniejsze w polityce i to, co jest tak ważne dzisiaj - nie tylko dla Platformy - "to jest odzyskanie wiary w sprawczość i w możliwość wygranej".

Nie wygra ten, kto nie wierzy we własne siły. Nie wygra partia, która nie bardzo wierzy w cel własnego istnienia. Chcę wam wyraźnie powiedzieć - ta trudna, bardzo wymagająca sytuacja dla Platformy Obywatelskiej, to wynik pewnych okoliczności, które Borysowi Budce, moim zadaniem de facto uniemożliwiły wyprowadzenie Platformy na prostą do wygranych wyborów. Gdzieś energia uszła, czy znalazła swoje miejsce gdzie indziej, w sposób nie do końca zorganizowany.
tłumaczył Tusk.

Dzisiaj zło rządzi w Polsce, wychodzimy na pole, żeby się bić z tym złem - powiedział Tusk.

"Idziemy po zwycięstwo"

Były premier mówił również o politycznej rywalizacji PO z PiS. Przekonywał, że PO może pokonać PiS, bo "ma swoja historię". (Historię) spisaną naszym potem i nasza walką z nimi, która wyraźnie pokazuje, że ktoś to potrafi jednak zrobić - podkreślił Tusk.

Chcę, żebyście zaczęli od dziś - i tu zwracam się do wszystkich Polaków, do wszystkich w ojczyźnie, którzy myślą o Polsce serio i z serdecznością, i którzy martwią się i boją, że wszyscy jesteśmy jakoś bezradni, i że tamci są tacy silni i nie do zmiany. Oni są silni wyłącznie nasza słabością. Apeluję - otwórzcie trochę szerzej oczy, spójrzcie na nich. Wy tam widzicie jakiegoś giganta, tytana? - pytał Tusk.

Mówiąc o politykach PiS ocenił, że jest to "groteskowa grupa ludzi", a mówiąc o rządach Zjednoczonej Prawicy nazwał je "parodią dyktatury". To nie jest obezwładniająca siła. Obezwładnia nas brak wiary i nasza słabość. Wystarczy mocniej im się przyjrzeć i spokojnie, z przekonaniem powiedzieć im: macie z kim przegrać - przekonywał. Idziemy po zwycięstwo, bo się was nie boimy. Idziemy po zwycięstwo, bo nie jesteśmy bezradni, bo się nie przyzwyczailiśmy do zła, które tutaj uczyniliście - dodał Tusk.

Budka ustąpił z funkcji szefa PO; Kopacz i Arłukowicz - z funkcji wiceszefów

Borys Budka złożył rezygnację z funkcji szefa PO, a była premier Ewa Kopacz i europoseł Bartosz Arłukowicz - z funkcji wiceprzewodniczących PO.

Donald Tusk ostatecznie przejmuje władzę w PO - Rada Krajowa wybrała go na wiceprzewodniczącego Platformy i zgodnie ze statutem - jako najstarszy w Zarządzie partii - przejmie kierownictwo po rezygnacji Borysa Budki.

Nie będzie wcześniejszych, otwartych wyborów na szefa partii, w których Donald Tusk musiałby zmierzyć z - bardzo popularnym wśród młodszych członków PO - prezydentem Warszawy, Rafałem Trzaskowskim.

Nowy szef dokończy kadencję ustępującego - tłumaczy rzecznik PO, Jan Grabiec.

Budka: Miniony rok był rokiem próby; najważniejszy dla PO był człowiek

Po godz. w sobotę 10 w Warszawie rozpoczął się zjazd Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej. Budka w przemówieniu otwierającym do uczestników zjazdu powiedział, że miniony rok był niezwykle ciężki. Był rokiem próby i ogromnych wyzwań. Żyliśmy w strachu o naszych bliskich. Baliśmy się edukacji naszych dzieci. Wielu drżało o przetrwanie swoich firm, uratowanie dorobku życia. Wielu go niestety straciło. W takich warunkach nie uprawi się polityki. Nie myśli się sondażach - powiedział Budka.

Jak dodał, w warunkach epidemii myśli się o drugim człowieku, walczy o dobro człowieka. Człowieczeństwo to przede wszystkim wartości: dobro, wzajemna pomoc, solidarność, współpraca, upominanie się o skrzywdzonych, wykluczonych, zapomnianych, pominiętych. To było zadanie nas wszystkich, zadanie PO. To było w końcu moje zadanie i cel w ostatnim roku, i to nam się udało - doda Budka.

Podkreślił przy tym, że ideą, która mu przyświecała w każdym działaniu, była wiara i absolutne przekonanie, że to człowiek jest najważniejszy. Bo to człowiek musi być w centrum naszej uwagi. Bo nie bez powodu PO jest obywatelska, a obywatelskość to szacunek do drugiego człowieka - wskazał Budka.