Manifestacje antywojenne odbywają się w wielu miejscach świata. Do gwałtownych zajść doszło podczas antyamerykańskich protestów w północno-nigeryjskim mieście Kano - w zamieszkach zginęło ponad 200 osób. We Włoszech ponad 150 tysięcy osób uczestniczyło w Marszu Pokoju z Perugii do Asyżu. Antywojenne demonstracje odbywały się także w Pakistanie, Nepalu, Turcji.

REKLAMA

Do gwałtownych zajść doszło podczas antyamerykańskich demonstracji w północno-nigeryjskim mieście Kano. Podczas protestów doszło do gwałtownych starć między miejscowymi chrześcijanami a dominującymi w mieście i regionie muzułmanami - zginęło ponad 200 osób. Władze nigeryjskie poleciły policji strzelać do najbardziej agresywnych demonstrantów. W mieście wprowadzono godzinę policyjną, na ulice wyjechały czołgi. Z kolei w Dżakobabadzie na południu Pakistanu zginęła co najmniej jedna osoba, kiedy islamscy radykałowie chcieli zaatakować bazę wojskową, której używają Amerykanie. Policja twierdzi, że była zmuszona użyć gazu łzawiącego i broni palnej. Posłuchaj relacji naszego specjalnego wysłannika do Pakistanu Przemysława Marca:

Ponad 150 tysięcy osób uczestniczyło we Włoszech w Marszu Pokoju z Perugii do Asyżu. 24-kilometrowy odcinek pokonali wspólnie politycy, antyglobaliści, działacze katoliccy i młodzież - z tym, że przyświecały im nieco inne cele - politycy protestowali przeciwko terroryzmowi, a inni przeciw wojnie i nalotom amerykańskim. Chyba nigdy w swojej 40-letniej historii marsz nie odbywał się w bardziej wymownej chwili. Cień wojny w Afganistanie widać na licznych transparentach niesionych przez tłum ludzi – wyrażają na nich poparcie dla ONZ a krytykują zarówno bin Ladena jak i prezydenta Busha. Manifestacje antywojenne odbywają się w także w wielu innych miejscach świata. Przeciwko amerykańskim nalotom na Afganistan protestuje w Kalkucie w Indiach około 70 tysięcy osób. "Wszyscy powinniśmy zjednoczyć się przeciwko terroryzmowi i imperializmowi. A wojna nie jest rozwiązaniem żadnego problemu" - powiedział jeden z uczestników demonstracji - hinduski reżyser Mrinal Sen.

Do protestów przeciwko amerykańskiemu atakowi na Afganistan doszło także w Turcji. W Istambule policja, która rozbiła taką demonstrację, aresztowała 44 osoby. Około 200 osób zebrało się natomiast w pobliżu miasta Adana przed amerykańską bazą. Demonstrujący żądali zamknięcia bazy. Amerykańskie władze nie chcą powiedzieć, czy baza była używana podczas ataków na Afganistan. Antyamerykańska demonstracja została zorganizowana także w Nepalu. Około dwóch tysięcy osób wyraziło swoją solidarność z Afgańczykami. To już kolejny dzień demonstracji przeciwko wojnie w Afganistanie - fala protestów przetacza się przez cały świat. Wczoraj demonstracje antywojenne odbyły się w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Francji i Szwecji.

Foto: RMF

08:15