Pogoda w niedzielę serwuje nam pogodowy rollercoaster. Dla połowy Polski Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego przed silnym wiatrem, który w porywach może osiągać nawet 85 km/h. Nad nasz kraj nadciągnął chłodny front, który nie tylko "wymiecie" ciepło z ostatnich dni, ale przyniesie też deszcz, burze, a lokalnie nawet śnieg. Z uwagi na wichury służby apelują o ostrożność.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak podaje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, dzisiaj temperatura maksymalna wyniesie od 6 st. C na północnym wschodzie i w rejonach podgórskich Karpat, około 11 st. C w centrum, do 14 st. C na południowym zachodzie. Silny, uciążliwy wiatr będzie jednak potęgował uczucie chłodu.
Jak informował nasz Słuchacz, ok. godz. 8, na drodze krajowej nr 16 - między Olsztynem a Ostródą - padał śnieg, temperatura wynosiła 0 st. C, było ślisko i bardzo niebezpiecznie. Zimowa aura dała się we znaki nie tylko tam.
IMGW wydał ostrzeżenia 1. stopnia przed wiatrem dla dziewięciu województw: pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, mazowieckiego, łódzkiego, lubelskiego, świętokrzyskiego, podkarpackiego i małopolskiego. Pozostaną aktualne co najmniej do godz. 18 w niedzielę.
"Wiatr umiarkowany i dość silny, porywisty, we wschodniej połowie kraju okresami silny do 50 km/h, w porywach do 85 km/h, północno-zachodni i północny; po południu na zachodzie wiatr będzie stopniowo słabł. Wysoko w Sudetach wiatr początkowo w porywach do 55 km/h, w Karpatach do 100 km/h, stopniowo słabnący, wieczorem porywy do 60 km/h" - podają synoptycy.
W nocy z niedzieli na poniedziałek możliwe są przelotne opady i dalsze ochłodzenie. Biomet będzie niekorzystny - osoby wrażliwe na zmiany pogody mogą odczuwać pogorszenie samopoczucia. Jak podaje IMGW, temperatura minimalna wyniesie od -3 st. C na południowym wschodzie, około -1 st. C w centrum do 2 st. C na północnym zachodzie kraju. Nad samym morzem do 6 st. C. Chłodniej będzie na obszarach podgórskich - około -4 st. C.
Wiatr na wschodzie i północy będzie umiarkowany i porywisty, na północnym wschodzie porywy do 55 km/h, północny i północno-zachodni, stopniowo skręcający na zachodni i południowo-zachodni. Wysoko w Tatrach porywy wiatru do 55 km/h, a w Bieszczadach do 60 km/h.
W samym województwie lubelskim w związku z silnym wiatrem strażacy interweniowali w ciągu ostatniej doby ponad 150 razy. Jedna osoba została poszkodowana po tym, jak drzewo przewróciło się na jadący samochód. 46-letni mężczyzna trafił do szpitala. Do zdarzenia doszło w Adampolu.
Strażacy z województwa zachodniopomorskiego podjęli 47 interwencji związanych z silnym wiatrem. "Nie było osób poszkodowanych" - przekazała w niedzielę rano Komenda Wojewódzka PSP w Szczecinie. Odnotowano też 40 wyjazdów do pożarów traw i nieużytków. W innych województwach, m.in. w Małopolsce, też interwencji było wiele.
Ponad 90 razy wyjeżdżali od początku dnia do tej pory podkarpaccy strażacy, usuwając skutki silnego wiatru - powiedział RMF FM st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
O czym warto pamiętać w tę niedzielę? Straż pożarna radzi, aby ze względu na wichury zabezpieczyć balkon - usunąć wszystkie lekkie przedmioty, doniczki i meble ogrodowe, które mogłyby zostać porwane przez wiatr.
Należy też unikać parkowania pod drzewami, ponieważ łamiące się gałęzie to dziś realne zagrożenie. Warto też naładować telefon, gdyż silny wiatr na wschodzie i w centrum kraju może powodować lokalne awarie sieci energetycznej.