Lech Poznań już w pierwszym spotkaniu z Aarhus GF wypracował sobie solidną przewagę. Zwycięstwo 4:1 na wyjeździe daje „Kolejorzowi” komfortową sytuację przed rewanżem przy Bułgarskiej. Poznaniacy mogą nawet pozwolić sobie na dwubramkową porażkę i wciąż będą mogli świętować awans do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.
W przypadku awansu Lech zmierzy się z azerskim Sabah Baku, w którego barwach występuje były piłkarz poznaniaków, Tymoteusz Puchacz. Jeśli poznaniacy nie utrzymają przewagi i odpadną z rozgrywek, zagrają w eliminacjach Ligi Europy, gdzie mogą trafić na KI Klaksvik lub Żalgiris Kowno.
Górnik Zabrze przed trudnym zadaniem
Znacznie trudniejsze zadanie stoi przed Górnikiem Zabrze. Wicemistrz Polski przegrał w Stambule z Fenerbahce 0:1 i dziś musi odrobić straty na własnym stadionie. Rywal nie należy do najłatwiejszych, ale kibice liczą na niespodziankę i awans do kolejnej rundy.
Jeśli Górnikowi uda się pokonać wicemistrza Turcji, w następnej fazie zmierzy się ze Sturmem Graz, w którym występuje Szymon Włodarczyk. W przypadku niepowodzenia zabrzan czeka walka w eliminacjach Ligi Europy z FC Twente Enschede lub Ferencvarosem Budapeszt.
Wieczór pełen emocji
Spotkanie Lecha z Aarhus rozpocznie się o godzinie 19:00, natomiast Górnik wyjdzie na murawę przeciwko Fenerbahce godzinę później.