RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Nikt go nie chciał, teraz zagra w Realu Madryt. Diomande bohaterem hitowego transferu

Opracowanie: Publikacja: Środa, 29 lipca (11:28)

To historia, która brzmi jak scenariusz hollywoodzkiego filmu. Jeszcze półtora roku temu był anonimowym nastolatkiem z Wybrzeża Kości Słoniowej, teraz za ogromne pieniądze został kupiony przez Real Madryt i stał się najdroższym afrykańskim piłkarzem w historii – informuje BBC. Yan Diomande, 19-letni skrzydłowy, w błyskawicznym tempie podbił świat futbolu.

Nikt go nie chciał, teraz zagra w Realu Madryt. Diomande bohaterem hitowego transferu
Yan Diomande, fot. Nur Photo/East News /East News

Yan Diomande urodził się w tętniącym życiem Abidżanie. Już jako dziecko marzył o wielkiej piłkarskiej karierze, choć droga do spełnienia tych marzeń była wyjątkowo wyboista. Jak podaje BBC, w wieku dziewięciu lat opuścił rodzinny dom, by grać w Inter Foot Sud Comoe, klubie oddalonym o ponad 110 kilometrów od rodzinnego miasta. Samotność, trudne warunki i rozłąka z bliskimi – to była codzienność młodego Diomandego.

W wieku 15 lat podjął jeszcze odważniejszą decyzję – wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Tam, w DME Academy na Florydzie, musiał odnaleźć się w nowym kraju, nie znając języka i kultury. Mimo niekwestionowanego talentu jego piłkarska droga nie była usłana różami. Próbował swoich sił w Chelsea, Bournemouth, Crystal Palace, Rangers i Olympiakosie, ale wszędzie słyszał „nie”. Nawet rezerwowe drużyny MLS nie były zainteresowane jego usługami.

Przełom w Leganes i błyskawiczny rozwój

Gdy wydawało się, że marzenia Diomandego legną w gruzach, pojawiła się szansa w hiszpańskim Leganes. To właśnie tam, w La Liga, młody skrzydłowy zadebiutował na wielkiej scenie. W ciągu zaledwie 10 meczów pokazał się z tak dobrej strony, że jego nazwisko zaczęło pojawiać się na ustach skautów największych klubów Europy.

RB Lipsk nie wahał się długo – wyłożył 20 milionów euro i sprowadził Diomandego do Bundesligi. Tam młody Iworyjczyk eksplodował formą: 13 bramek i 10 asyst w debiutanckim sezonie. Jego gra zachwyciła nie tylko kibiców, ale i ekspertów, którzy zgodnie okrzyknęli go jednym z najbardziej ekscytujących młodych talentów w Europie.

Rekordowy transfer i późniejsza walka gigantów

Sukcesy Diomandego nie mogły przejść bez echa. O skrzydłowego zaczęły bić się największe kluby: Liverpool, Paris Saint-Germain, a przede wszystkim Real Madryt. Ostatecznie to właśnie Królewscy wygrali wyścig, płacąc za 19-latka ponad 100 milionów funtów.

Diomande stał się nie tylko najdroższym afrykańskim piłkarzem w historii, ale i jednym z najgorętszych nazwisk na rynku transferowym. Jego wszechstronność – może grać na obu skrzydłach – oraz nieprzeciętne umiejętności dryblingu sprawiły, że Real Madryt nie mógł sobie pozwolić na przeoczenie takiego talentu.

Dramaty i osobiste tragedie

Droga na szczyt nie była jednak usłana różami. Wkrótce po debiucie w La Liga Diomande musiał zmierzyć się z ogromną tragedią – śmiercią swojej ukochanej siostry Roxanne. Okoliczności jej odejścia do dziś pozostają niejasne, a sam piłkarz przyznał, że to wydarzenie na długo odebrało mu radość z gry i życia.


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: Real Madryt
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: