Nie będzie powtórki finału sprzed czterech lat, gdy po dramatycznym meczu Argentyńczycy sięgnęli w Katarze po Puchar Świata, pokonując w serii rzutów karnych Francję. Po 120. minutach był remis 3:3.
„Trójkolorowi” choć na boiskach USA, Meksyku i Kanady właściwie od pierwszego meczu prezentowali się bardzo dobrze, to nie przywiozą zza Oceanu do Paryża złotych medali. Nie wiadomo, czy w ogóle jakieś medale przywiozą, bp czeka ich mecz o brązowy medal.
Francja na kolanach, Hiszpania zagra o złoto
We wtorek przegrali bowiem na stadionie w Dallas 0:2 z wyraźnie lepszym zespołem aktualnych mistrzów Europy. I to Hiszpanie zagrają 19 lipca o złoty medal XXIII mistrzostw świata w piłce nożnej. Mecz, którego arbitrem VAR był Tomasz Kwiatkowski (jako główny sędzia pracował Salwadorczyk Ivan Barton), poprzedziła minuta ciszy, poświęcona pamięci ofiar zamachu terrorystycznego w 2016 roku w Nicei.
Po dwóch meczach przerwy spowodowanej kontuzją w wyjściowym składzie Francuzów wystąpił Aurelien Tchouameni. W pierwszej połowie obie drużyny miały swoje szanse, ale bardziej konkretna była Hiszpania, posiadająca przewagę w środku boiska. Wynik półfinałowego starcia otworzył w 22. minucie gry Mikel Oyarzabal, który precyzyjnym strzałem pokonał z 11 metrów Mike'a Maignana. Sędzia wskazał na „wapno” po faulu Lucasa Digne na skrzydłowym reprezentacji Hiszpanii i Barcelony - Laminie Yamalu.
Była to piąta bramka w tegorocznym turnieju Oyarzabala. 29-letni napastnik wyrównał tym samym rekord liczby goli strzelonych przez Hiszpana na jednym mundialu - w przeszłości pięć trafień zaliczyli Emilio Butragueno i David Villa.
Wkrótce po stracie gola Francuzi otrzymali drugi cios - z powodu kontuzji boisko musiał opuścić obrońca William Saliba. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Podobnie jak obraz gry, po zmianie stron. Hiszpanie z każdą kolejną minutą sprawiali coraz lepsze wrażenie na tle bezradnych Francuzów, którzy nie potrafili realnie zagrozić bramce strzeżonej przez Unaina Simona. Drugi i - jak się później okazało - decydujący cios „La Roja” wyprowadziła w 58. minucie gry. Bramkę na wagę awansu do finału MŚ strzelił boczny obrońca - Pedro Porro, który sfinalizował składną akcję Hiszpanów.
Rozmiary porażki Francuzów mogły być jeszcze większe, ale bramka na 3:0 Yamala została anulowana ze względu na pozycję spaloną młodego Hiszpana.
Hiszpania czeka na rywala. W środę Argentyna zagra z Anglią
Dwubramkowe prowadzenie, przy tak grających Hiszpanach, oznaczało ogromne kłopoty dla Francuzów. „Trójkolorowi” do końca jednak nie zrezygnowali z walki o powrót do meczu i przedłużenie szans na korzystny wynik, ale nie zdołali tego wieczora choćby raz pokonać hiszpańskiego bramkarza.
Francja nie powtórzy więc wyniku z dwóch poprzednich mundiali, gdy dotarli do finału. W 2018 roku triumfowali, a cztery lata później zdobyli srebro. Piłkarze z półwyspu iberyjskiego wrócą za to zza Oceanu co najmniej ze srebrnymi medalami, choć oczywiście po pokonaniu Francji mają apetyt na pełną pulę. Będzie to ich drugi finał MŚ. Wcześniej, w 2010 roku, pokonali w finale Holandię 1:0 po dogrywce zostając mistrzami świata.
Rywala w bezpośredniej walce o złoto poznają w środę. W grze pozostały już tylko broniąca tytułu Argentyna i Anglia. Spotkanie to będzie miało wiele podtekstów historycznych dotyczących nie tylko, choć również, rywalizacji sportowej obu nacji.
Francja - Hiszpania 0:2 (0:1). Mikel Oyarzabal (22-karny), Pedro Porro (58).
Żółte kartki: Adrien Rabiot, Kylian Mbappe - Marc Cucurella.
Sędzia: Ivan Barton (Salwador). Widzów: 70 176.
Francja: Mike Maignan - Jules Kounde, Dayot Upamecano, William Saliba (30. Maxence Lacroix), Lucas Digne (72. Theo Hernandez) - Aurelien Tchouameni, Adrien Rabiot (46. Manu Kone) - Ousmane Dembele, Michael Olise (72. Rayan Cherki), Bradley Barcola (57. Desire Doue) - Kylian Mbappe.
Hiszpania: Unai Simon - Pedro Porro (83. Marcos Llorente), Pau Cubarsi, Aymeric Laporte, Marc Cucurella - Lamine Yamal, Rodri, Fabian Ruiz (77. Pedri), Dani Olmo (77. Mikel Merino), Alex Baena (83. Nico Williams) - Mikel Oyarzabal (74. Ferran Torres).