Zarzuty, jakie postawił wczoraj prezesowi TSUE przedstawiciel Zbigniewa Ziobry, nie mają pokrycia w faktach. Podczas rozprawy przed europejskim Trybunałem Sprawiedliwości prok. Tomasz Szafrański wnioskował o wyłączenie jego prezesa z orzekania w polskiej sprawie, zarzucając mu brak obiektywizmu i doradzanie przeciwnikom reform. Sprawdziliśmy wymienione w ustnym uzasadnieniu podstawy wniosku - żadna nie jest prawdziwa.

REKLAMA

Sążniste wywiady

Prok. Szafrański mówił przed Trybunałem, że przeczytał w polskiej prasie dwa "sążniste" wywiady, w których Koen Lenaerts zawarł cały szereg stanowisk merytorycznych w sprawach zawisłych przed Trybunałem. Tam były merytoryczne poglądy na temat sposobu ukształtowania procedury nominacyjnej - mówił przedstawiciel Prokuratora Generalnego.

Problem w tym, że ostatni wywiad, udzielony przez prezesa TSUE polskiej prasie pochodzi z października 2017 r., kiedy procedury takie nie były ukształtowane. Ustawa o KRS została w lipcu zawetowana przez prezydenta. Nową, potem kilkukrotnie jeszcze zmienianą, Sejm uchwalił 8 grudnia 2017. W oczywisty zatem sposób prezes TSUE nie mógł się do jej zapisów i działania procedur nominacyjnych odnosić kilka miesięcy wcześniej.

Spotkania z sędziami

Prokurator Szafrański uzasadniając wniosek o wyłączenie prezesa TSUE z orzekania mówił o aktywnym udziale Koena Lenaertsa w konferencjach i spotkaniach, organizowanych przez - jak je nazwał - środowiska kontestujące zmiany, czyli przeciwników reformy wymiaru sprawiedliwości. Wymienił w tym kontekście stowarzyszenie sędziów Iustitia i Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego. Małgorzatę Gersdorf. Prezes TSUE miał się podczas tych spotkań wypowiadać także w zakresie objętym wczorajszą rozprawą.

Nic podobnego - prof. Gersdorf nie organizowała żadnych spotkań z udziałem Koena Lenaertsa. Ostatnie spotkanie miało miejsce jeszcze w maju 2016 r., kiedy prezes TSUE uczestniczył w debacie, organizowanej przez Krajową Radę Sądownictwa, tyle że w budynku Sądu Najwyższego. W oczywisty sposób doradzanie polskim sędziom w maju 2016 r., a więc niemal trzy lata temu, w sprawach, które wpłynęły do TSUE w sierpniu 2018 r. jest zarzutem niedorzecznym.

Iustitia z kolei współorganizowała jedynie Kongres Prawników, który odbył się w maju 2017 r. Także wówczas nie mogło być jeszcze mowy o sprawie z sierpnia 2018 r.

Wymyślone publikacje

Polski prokurator twierdził także, że prezes TSUE publikuje w periodyku prawniczym, wydawanym przez "skrajnie niechętne wobec zmian" stowarzyszenie Iustitia.

Iustitia wydaje tylko jedno pismo - kwartalnik. Koen Lenaerts nigdy w nim nie opublikował ani jednego artykułu. Jego nazwisko pojawia się tam tylko przywoływane przez innych autorów, łącznie 6 razy: dwukrotnie w tzw. wstępniakach, dwukrotnie w artykułach prawniczych (m.in. przez prof. Jacka Barcika), raz w notce prasowej i raz - w streszczeniu wystąpienia na Kongresie Prawników.

I shall not withdraw...

Wysłuchawszy wystąpienia prok. Szafrańskiego prezes TSUE Koen Lenaerts oświadczył, że nie wycofa się ze sprawy, chyba że sam Trybunał zdecyduje inaczej. Prezes krótko wyjaśnił też dlaczego, twierdząc, że ostatni kontakt z Polską miał dokładnie rok wcześniej, kiedy 19 marca 2018 r. wygłosił wykład przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. To było sześć miesięcy przed wpłynięciem do Trybunału rozpatrywanych na wczorajszej rozprawie pytań prejudycjalnych, i nie miało z nimi żadnego związku. Treść wykładu można znaleźć na stronie internetowej NSA.

Dwa wcześniejsze kontakty z Polską to z kolei udział w uroczystościach 30-lecia istnienia polskiego Trybunału Konstytucyjnego w Gdańsku (17 października 2017 r.) i we wspomnianym już Kongresie Prawników w maju 2017 r. Oba te wydarzenia miały miejsce w czasie, kiedy nie można było się odnieść do rozpatrywanej wczorajszej rozprawie sprawy, bo przepisy, których ta sprawa dotyczy, jeszcze wtedy nie istniały. Wszystkie wygłoszone przy tych okazjach wystąpienia - jak zaznaczył prezes TSUE - zostały wcześniej uzgodnione z Trybunałem. Wszystkie są też dostępne w internecie, zatem łatwo sprawdzić czy zawierają "merytoryczne" odniesienie się do treści wczorajszej rozprawy.

Taki jest efekt weryfikacji wczorajszego ustnego uzasadnienia wniosku o wyłączenie z orzekania w sprawie polskiej KRS prezesa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W obecności samego Koena Lenaertsa i ku zaskoczeniu pełnomocnika polskiego rządu wygłosił je prok. Tomasz Szafrański, występujący w imieniu Prokuratora Generalnego RP Zbigniewa Ziobry.