"Rząd chce, żeby status Polski w Unii Europejskiej był nie gorszy niż Niemiec; nie widzę powodu, żebyśmy nie mogli zadać identycznego pytania jak zrobiono to w Niemczech polskiemu Trybunałowi Konstytucyjnemu" - podkreślił szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

REKLAMA

Ziobro jako prokurator generalny wniósł do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o uznanie za niekonstytucyjną regulacji prawa europejskiego w zakresie dopuszczalności występowania przez polskie sądy z pytaniami do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawach dotyczących sądownictwa. Wniosek prokuratora generalnego w tej sprawie to rozszerzenie jego poprzedniego wniosku do TK z sierpnia br. Pismo Ziobry rozszerzające tamten sierpniowy wniosek zostało zamieszczone na stronach Trybunału Konstytucyjnego - wpłynęło do TK 5 października.

Chciałbym zapewnić państwa, że Polska w Unii Europejskiej ma się dobrze i rząd chce, żeby status Polski w Unii Europejskiej był nie gorszy niż Niemiec. Dlatego jeśli niemiecki Trybunał Konstytucyjny w 2009 r. wypowiadał się na ten temat, czyli na temat kompetencji państwa niemieckiego w zakresie organizowania i funkcjonowania sądów, ustroju sądów niemieckich, to nie widzę powodu, żebyśmy mieli kompleksy i nie mogli zadać identycznego pytania polskiemu Trybunałowi Konstytucyjnemu - ocenił Ziobro. Niemcy mogli się pytać, to my też możemy się pytać - podkreślił szef MS.

W sierpniu prokurator generalny skierował do TK wniosek dotyczący przepisów, na podstawie których Sąd Najwyższy zawiesił niektóre zapisy nowej ustawy o SN. We wniosku z dnia 23 sierpnia 2018 r. kwestionowana jest jedynie konstytucyjność zaskarżonego przepisu w takim rozumieniu, które dopuszcza kierowanie pytań prejudycjalnych niezwiązanych z przedmiotem sprawy rozpoznawanej przez sąd kierujący tego rodzaju pytanie.

W ocenie wnioskodawcy, niezbędne jest natomiast przeprowadzenie kontroli także w kontekście zgodności z Konstytucją RP przedmiotowego (merytorycznego) zakresu treści normatywnych, mogących być osnową pytania prejudycjalnego - zaznaczył prokurator generalny w piśmie rozszerzającym wniosek.

Ziobro pytany w Rzeszowie na briefingu prasowym w kontekście tego wniosku, czy nasze członkostwo w UE jest korzystne zapewnił, że Polska ma dobrą pozycję w UE i "chcemy żeby ona była nie gorsza niż Niemiec i po to nasz wniosek" - mówił.

Rząd stoi konsekwencje na stanowisku, że nasze członkostwo w Unii Europejskiej jest korzystne i chcemy, żeby było jeszcze bardziej korzystne, w tym sensie, żeby nasz status był nie gorszy od takich państw jak Niemcy na przykład. Dlatego skoro niemiecki Trybunał Konstytucyjny mógł się wypowiadać na temat relacji między ichniejszą konstytucją a traktatami europejskimi, to nie mamy powodu do kompleksów, aby Polska była krajem o niższym statusie w UE, aby mogła również być traktowana tak samo jak Niemcy i żeby polski Trybunał Konstytucyjny, tak jak niemiecki, mógł w tej sprawie zabrać głos - stwierdził minister sprawiedliwości.

Pytał retorycznie, czy Niemcy po wydaniu wyroku przez niemiecki Trybunał Konstytucyjny w 2009 r. wystąpiły z UE. Jeżeli prawdą byłyby te zarzuty, które dzisiaj w mediach mogłem przeczytać, to znaczyłoby, że Niemcy od 2009 roku nie są członkiem Unii Europejskiej. No naprawdę, boki można rwać. Drodzy państwo bądźmy poważni, nie można się ośmieszać, chodźmy po ziemi - konkludował Ziobro.

Zwrócił jednocześnie uwagę, że jego wniosek jest "dużo węższy". Moje pytanie zmierza do ustalenia zakresu i granic kompetencji polskich sądów do kierowania pytań prejudycjalnych w świetle polskiej konstytucji do sądu w Luksemburgu. Czy zgodnie z polską konstytucją, krótko mówiąc, w sprawach organizacji polskich sądów polskie sądy mogą kierować pytania i są kompetentne konstytucyjnie do tego - wyjaśniał szef resortu sprawiedliwości.

Popatrzcie na wyrok niemieckiego TK, my nie idziemy tak daleko, jak poszli Niemcy w swoim orzeczeniu, jeżeli chodzi o mój wniosek, bo on jest dużo węższy - ocenił minister. Dodał, że polski TK wypowiadając się na jego wniosek "nie będzie zobligowany wypowiadać się tak szeroko, jak zrobił to niemiecki TK".

W jego ocenie informacje podawane w niektórych mediach są manipulacją "nadzwyczajnej kasty". Te argumenty, które państwu przedstawiłem w kilku punktach, obnażają skrają manipulację, która została narzucona niektórym mediom przez głównie ludzi przedstawiających się w swoim czasie jako nadzwyczajna kasta i mają one służyć zaognieniu sytuacji wyborczej - ocenił Ziobro.

Powtórzył, że Polska ma się bardzo dobrze w Unii Europejskiej, że "chcemy, żeby nasz status był nie gorszy niż status Niemiec".

Zapewnił jednocześnie, że "zgadzamy się z niemieckim TK w 100 procentach". Tak jak niemiecki TK stwierdził, że wyłączną kompetencją państw członkowskich jest kwestia organizacji ustroju sądownictwa, to my dokładnie to twierdzimy w naszych stanowiskach pisemnych(...), przez wiele miesięcy w rozmowach z Brukselą i też to twierdzę w uzasadnieniu tego wniosku - zauważył.

Reasumując swoje wystąpienie minister ocenił, że "mamy do czynienia z wielką manipulacją".

Polska jest w UE, nasze stanowisko się nie zmienia, kierujemy wniosek tak, jak skierowali w swoim czasie taki wniosek przedstawiciele Niemiec do niemieckiego TK, działamy w ramach porządku polskiego konstytucyjnego i porządku europejskiego i oczekujemy rzetelności debaty, żeby nie było manipulacji, żeby nie podgrzewano w sposób fałszywy emocji nieprawdziwymi informacjami - apelował minister.

(m)