Brytyjscy śledczy ogłosili, że mają wystarczająco dowodów, by oskarżyć dwóch Rosjan o wzięcie udziału w zamachu na byłego agenta GRU Siergieja Skripala i jego córkę Julię. Wydano także Europejski Nakaz Aresztowania za mężczyznami.

REKLAMA

These are the two suspected Salisbury Novichok poisoners and their aliases pic.twitter.com/GiTc0bRRZu

BBCDanielS5 wrzenia 2018

Jak poinformowano, poszukiwani mężczyźni to Aleksandr Pietrow i Rusłan Boszirow. Zidentyfikowano ich dzięki analizie list pokładowych samolotów. Śledczy zaznaczają, że prawdopodobnie to nie są prawdziwe imiona poszukiwanych. Proszę więc o kontakt każdego, kto rozpozna mężczyzn ze zdjęć.

Śledczy zwrócili także uwagę na ewentualne trudności w złapaniu mężczyzn. Nie będziemy prosili Rosję o ekstradycję mężczyzn, gdyż rosyjska konstytucja zakazuje ekstradycji ich własnych obywateli - powiedziała Sue Humming z wydziału prawnego Crown Prosecution Service.

The suspects were caught on CCTV on Wilton Road at 11.58 on the Sunday moments before the attack pic.twitter.com/Zou2EZ07pH

BBCDanielS5 wrzenia 2018

Obaj mężczyźni przylecieli z Moskwy do Wielkiej Brytanii 2 marca, a wylecieli 4 marca. Przeprowadziliśmy testy w pokoju hotelowym, w których się zatrzymali. Dwie próbki wykazały obecność nowiczoka, jednak w ilościach niezagrażających zdrowiu - podkreślają śledczy.

Mężczyźni zostali także zarejestrowani przez kamery monitoringu w pobliżu domu Siergieja Skripala. Śledczy podejrzewają, że Rosjanie spryskali nowiczokiem drzwi wejściowe do mieszkania byłego agenta.

Do ataku na byłego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala i jego córkę Julię doszło 4 marca w Salisbury. Oboje trafili w ciężkim stanie do szpitala. Po pewnym opuścili placówkę.

O atak została oskarżona Rosja. Kraje Europy Zachodniej i USA w reakcji na działania Kremla wydaliły rosyjskich dyplomatów, co doprowadziło do jednego z największych kryzysów w relacjach Zachodu z Rosją. Moskwa jak dotąd odpiera zarzuty.

Na początku czerwca w pobliżu Salisbury doszło do kolejnego zatrucia nowiczokiem. 44-letnia Dawn Sturgess i 45-letni Charlie Rowley trafili do szpitala. Kobieta zmarła po tygodniu, a mężczyzna wciąż dochodzi do zdrowia.

Według służb, 45-latek znalazł flakon z perfumami, który następnie przyniósł do domu. W przedmiocie znajdował się nowiczok. Prawdopodobnie flakon został porzucony przez sprawców ataku na Siergieja Skripala.

Według mediów za atakiem na Skripalów stało czterech Rosjan, którzy przylecieli do Wielkiej Brytanii na fałszywych paszportach. Zostali zidentyfikowani na podstawie list pokładowych samolotów z Rosji i nagrań ulicznego monitoringu. Dwie osoby podłożyły nowiczoka w Salisbury. Pozostałe dwie chroniły napastników.

(az)