Siarczysty mróz regularnie, od kilku dni, daje się mocno we znaki samochodom. Kierowcy, masowo odwiedzają mechaników i szukają sposobów na zamarzające paliwo, czy niesprawne akumulatory.

REKLAMA

W Warszawie warsztaty samochodowe prześcigają się w pomysłach na przyciągnięcie klientów. Proponują specjalne "mrozowe" promocje. Jeżeli kierowca ma problem z akumulatorem, może przyjechać do warsztatu i wymienić go na nowy. Kupi go po cenie promocyjnej - obniżonej o 10, a czasem nawet o 15 procent - twierdzą właściciele warsztatów.

Wszyscy na tym zyskują, a przede wszystkim klient. Akumulator traci przy takiej temperaturze jakieś 30, 40 procent swojej mocy - powiedział reporterowi RMF FM mechanik z jednego ze stołecznych warsztatów. Tańszy akumulator to nie wszystko. Niektóre warsztaty obniżają też ceny na linki hamulcowe, klocki oraz świece.

Sposób na zmrożony bak

Niska temperatura powoduje nie tylko problemy z akumulatorem. Potrafi zmrozić niejeden bak, o czym każdej mroźnej nocy przekonuje się wielu kierowców aut z silnikami diesla. Jak zapobiec zamarzaniu paliwa? Mechanicy zalecają dolewanie do niego uszlachetniaczy wtedy, kiedy temperatura spada poniżej minus 10 stopni.

Uszlachetniaczy powinni używać zwłaszcza kierowcy starszych aut. Dzięki nim paliwo jest rozrzedzone i z ropy nie wytrąca się parafina - tłumaczył reporterowi RMF FM mechanik Jarosław Gimiński.

W takiej temperaturze, jak jest kiepskie paliwo, to pomaga nawet denaturat. Na zbiornik tak 0,5 litra - usłyszał reporter RMF FM Tomasz Fenske od jednego z toruńskich kierowców. Najlepiej jednak nie stosować własnych sposobów na rozrzedzenie paliwa, bo zamiast sobie pomóc, możemy mieć spory problem. Jeśli chcemy korzystać z uszlachetniaczy, zawsze róbmy to po konsultacji z mechanikiem.

Jeśli mamy wrażenie, że jakość sprzedanego nam paliwa - nawet przy takich mrozach - jest podejrzanie niska, możemy zgłosić sprawę Inspekcji Handlowej. Wystarczy wypełnić krótki formularz na stronie internetowej UOKiK.