Nie zgadzamy się na szantaż PiS, który proponuje: damy wam chleb za cenę wolności. Lewica to chleb i wolność - powiedział w Kędzierzynie-Koźlu lider partii Lewica Razem Adrian Zandberg.

REKLAMA

Od sobotniej konferencji prasowej w Kędzierzynie-Koźlu lider Lewicy Razem Adrian Zandberg rozpoczął swoją wizytę w woj. opolskim. W każdym z miejsc, do których chce przyjechać, zamierza przedstawić kolejny punkt programu swojej partii.

W Kędzierzynie-Koźlu mówimy o naszym "zielonym pakcie", bo od wielu lat mieszkańcy tego miasta mają problem z przekraczanymi wielokrotnie poziomami benzenu. Stawiamy sprawę jasno - chcemy, żeby państwo stało na straży środowiska. Interesy biznesowe nie mogą być stawiane ponad życie i zdrowie obywateli. Dziesiątki tysięcy obywateli Polski chorują lub przedwcześnie umierają z powodu zanieczyszczonego środowiska. Musimy zadbać o jakość powietrza. Dlatego postulujemy wymianę dwóch milionów pieców starego typu na ekologiczne źródła ciepła przy wsparciu ze strony państwa - powiedział Zandberg.

Lider Lewicy Razem podkreślił rolę pracowników instytucji państwowych w sprawnym funkcjonowaniu kraju. Zadeklarował, że jego ugrupowanie zamierza wprowadzić "pensję startową" dla pracowników budżetówki w wysokości 3,5 tys. brutto.

Dla wielu pracowników sfery budżetowej podwyżka płacy minimalnej to jedyna podwyżka pensji, jaką dostają. Państwo nie może być najgorszym pracodawcą, bo brak godnej pensji oznacza brak możliwości pozyskania odpowiednich specjalistów do pracy w urzędach, szpitalach, jednostkach edukacyjnych i kulturalnych. Jeżeli oczekujemy sprawnego funkcjonowania państwa, musimy zapewnić odpowiednie wynagrodzenie dla jego pracowników - wyjaśniał Zandberg.

Zdaniem polityka obecnie Lewica z dnia na dzień uzyskuje coraz większe poparcie ze strony społeczeństwa. W jego ocenie grupę zwolenników lewicy zasilają między innymi osoby, które są zawiedzione funkcjonowaniem obecnej opozycji parlamentarnej.

Czujemy duże wsparcie na ulicach. My nie zgadzamy się na szantaż PiS, który proponuje: damy wam chleb w zamian za wolność. Głos na lewicę to chleb i wolność. Jest wiele państw europejskich, jak chociażby kraje skandynawskie, gdzie nasza wizja, wizja nowoczesnego państwa dobrobytu, została wprowadzona w życie. To naprawdę jest możliwe. Ludzie widzą w lewicy świeżość i siłę młodego pokolenia, a Polacy chcą świeżości w polityce. Lewica stawia na liderki takie jak Marcelina Zawisza, która prowadzi naszą listę na Opolszczyźnie. Idzie czas pozytywnych zmian. Walczymy o dobry rezultat, bo każdy procent więcej poparcia dla lewicy to więcej miejsc w Sejmie dla osób, którzy te zmiany przeprowadzą - powiedział Zandberg.