Do 52 osób wzrosła we Włoszech liczba osób, które zmarły z powodu koronawirusa - ogłosił w poniedziałek rządowy komisarz do spraw kryzysu Angelo Borrelli. Obecnie jest 1835 zakażonych. Od niedzieli liczba ta zwiększyła się o ponad 250. Dotychczas wyleczono 149 chorych.

REKLAMA

Łączna liczba przypadków zanotowanych we Włoszech, czyli zmarłych, obecnie zarażonych i wyleczonych przekroczyła 2 tysiące.

Komisarz Borrelli, który jest szefem Obrony Cywilnej, poinformował na konferencji prasowej, że połowę teraz zarażonych stanowią osoby nie mające żadnych objawów lub tylko lekkie symptomy. 40 proc. trafiło do szpitala, w tym 10 proc. na intensywną terapię.

W 12. dniu kryzysu epidemiologicznego pierwsze przypadki stwierdzono w regionie Molise i na Sardynii. Władze tej wyspy już wyrażają obawy co do tego, jaki będzie miało to wpływ na turystykę.

Przed szpitalami w całych Włoszech zamontowano 309 namiotów medycznych, w których ma być dokonywana ocena stanu zdrowia zgłaszających się chorych pod kątem możliwości zarażenia koronawirusem. W ten sposób zostanie ograniczone ryzyko jego dalszego szerzenia się w placówkach służby zdrowia. Specjalne procedury będą stosowane wobec osób z takimi objawami, jak kaszel, gorączka, kłopoty z oddychaniem.