Biały Dom wezwał Pekin i Moskwę do wywarcia presji na Phenian. Uznał, że decyzja Korei Północnej o ponownym uruchomieniu reaktora atomowego w Jongbion to "pogwałcenie międzynarodowych zobowiązań" tego kraju.

REKLAMA

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że Chiny wywierają wpływ na Koreę Płn. (...) Robiliśmy to już w przeszłości i teraz ponownie naciskamy na Chiny, aby wykorzystały te wpływy, by zmienić postępowanie Phenianu - powiedział rzecznik Białego Domu Jay Carney, dodając, że podobny apel Waszyngton wystosował do Moskwy.

Departament Stanu USA uznał, że gdyby Korea Płn. w istocie uruchomiła reaktor atomowy, byłoby to posunięciem "skrajnie alarmującym". Rzeczniczka amerykańskiej dyplomacji Victoria Nuland powiedziała, że byłoby to pogwałceniem międzynarodowych ustaleń, dodała jednak, że od ogłoszenia przez Phenian zamiaru uruchomienia reaktora w Jongbion do przejścia do czynów "jest jeszcze długa droga". Podkreśliła, że Stany Zjednoczone nie zaakceptują Korei Płn. jako mocarstwa nuklearnego.

Phenian chce ponownie uruchomić reaktor nuklearny


Phenian zapowiedział wcześniej we wtorek wznowienie pracy przez główny ośrodek nuklearny kraju w Jongbion, zamknięty w 2007 r. na mocy międzynarodowego porozumienia. Wywołało to ostrą reakcję Seulu, Tokio oraz ONZ. Pekin wyraził zaniepokojenie i zaapelował o wznowienie rozmów sześciostronnych w celu rozwiązania kryzysu na Półwyspie Koreańskim. Negocjacje te od dłuższego czasu pozostają w impasie.

Rzecznik północnokoreańskiego programu energetyki atomowej sprecyzował, że wznowiona ma być m.in. praca 5-megawatowego reaktora jądrowego. Dodał, że decyzja wynika z woli Phenianu, by "wzmocnić swój arsenał nuklearny zarówno jeśli chodzi o ilość, jak i o jakość".

Ośrodek w Jongbion znajduje się 96 km na północ od Phenianu. Został zamknięty przez północnokoreańskie władze w 2007 r. na mocy porozumienia zawartego w ramach rozmów sześciostronnych.

Przypomnijmy, że w lutym Phenian przeprowadził swoją trzecią próbę atomową, co doprowadziło do rozszerzenia sankcji ONZ. W sobotę Korea Północna oświadczyła, że weszła w stan wojny z Koreą Południową. Grozi atakami na cele amerykańskie i południowokoreańskie.

USA skierowały kolejne okręty wojenne w pobliże Półwyspu Koreańskiego

W odpowiedzi na wojowniczą retorykę reżimu Phenianu, Stany Zjednoczone skierowały w poniedziałek niszczyciele Fitzgerald i McCain na wody u wybrzeży Półwyspu Koreańskiego. We wtorek zaś w stronę półwyspu ruszył niszczyciel Decatur. Jego zadaniem jest wzmocnienie obrony przeciwrakietowej.