W Polsce grypa jest o wiele groźniejsza niż ebola. Tylko w Małopolsce w ciągu roku na grypę może umrzeć od 100 do 200 osób, a na ebolę prawdopodobnie nikt - podkreślają lekarze.

REKLAMA

Prof. Dorota Mrożek-Budzyn i prof. Rafał Niżankowski przekonywali, że lęk przed wirusem gorączki krwotocznej Ebola jest w Polsce nieuzasadniony i spowodowany w dużej mierze przez media. Jeśli dojdzie do zarażeń ebolą, to - ich zdaniem - tylko w pojedynczych przypadkach.

W ocenie prof. Niżankowskiego, kierownika zakładu angiologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, w tym sezonie tylko w Małopolsce na grypę może zachorować ok. 200 tys. osób, z czego umrzeć może od 100 do 200 osób, czyli jedna na tysiąc osób. Natomiast na ebolę zachorowało ok. 10 tys. osób na świecie, a zmarło ok. 5 tys.

3,8 proc. Polaków szczepi się przeciw grypie

Najskuteczniejszą metodą zapobiegania grypie - przekonywali na konferencji lekarze - jest szczepionka. To paradoks, że jak mamy chorobę "oswojoną", to nie szczepimy się przeciw niej. Wydaje się, że w związku z grypą nic się nie dzieje, a co roku umiera na nią kilkadziesiąt tysięcy osób na świecie - dodała prof. Dorota Mrożek-Budzyn, konsultant wojewódzki w dziedzinie epidemiologii.

W Polsce wciąż mało osób szczepi się przeciw grypie. W sezonie 2013/2014 zaszczepiło się zaledwie 3,8 proc. Polaków, podczas gdy w innych krajach odsetek zaszczepionych jest dziesięciokrotnie wyższy. W USA co roku szczepi się ponad 50 proc. obywateli.

Jak wynika z danych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, w naszym kraju co roku niszczy się kilkaset tysięcy niewykorzystanych szczepionek przeciwko grypie. W 2012 r. trzeba było zutylizować ich 400 tys. Firmy farmaceutyczne nie są już zainteresowane wysyłaniem szczepionek na polski rynek, ponieważ zmarnowały ich tu wiele i teraz "dmuchają na zimne" - powiedziała konsultant wojewódzki w dziedzinie epidemiologii.

Szczepionka przeciw grypie jest bardzo skuteczna - przekonują medycy i zaznaczają, że w przypadku osób dorosłych aż w 89 proc. Zaznaczają też, że w sezonie grypowym 75 na 100 osób z "objawami grypy" ma grypę, a pozostałe są przeziębione lub mają infekcje.

Na grypę lekarze polecają szczepić się rokrocznie. Co roku pojawiają się nowe mutacje i z myślą o nich specjaliści co roku opracowują nowe szczepionki - powiedział prof. Niżankowski. W Polsce szczepionka nie jest refundowana przez NFZ, jej koszt to ok. 30 zł, czasami szczepienie sponsoruje zakład pracy.

Do szpitala trafiło 1 126 osób

Grypą zagrożone są zwłaszcza dzieci, osoby starsze oraz wszyscy przewlekle chorujący i mający codzienny kontakt z dziećmi. Szczepienie szczególnie zaleca się także kobietom planującym ciążę. Najmniej zagrożone chorobą są osoby w wieku 35-65 lat.

Powikłania grypowe to m.in. zapalenie: płuc i oskrzeli, ucha, zatok, mięśnia sercowego, niewydolność nerek, poinfekcyjne zapalenie mózgu, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Jak wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, w Polsce od początku sezonu epidemiologicznego 2014/2015 (tj. od września) zarejestrowano 432 497 przypadków grypy lub podejrzeń zachorowania na grypę. Do szpitala trafiło 1 126 osób. W obecnym sezonie epidemiologicznym nie zarejestrowano przypadku zgonu z powodu grypy lub powikłań pogrypowych.

W poprzednim sezonie 2013/2014 zanotowano ponad 2 mln zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Oznacza to, że grypa dotknęła co piątego Polaka. Od września 2013 r. do końca marca 2014 r. prawie 7 tys. osób z powodu grypy przebywało w szpitalu, a 15 zmarło. Rok wcześniej, w sezonie 2012/2013 z powodu grypy było hospitalizowanych 13 tys. chorych, a 119 osób zmarło. Faktyczna liczba zgonów z powodu grypy może być większa niż wskazują na to oficjalne statystki. Niektóre schorzenia trudno skojarzyć z przebytą wcześniej grypą, prowadzącą do wielu powikłań, szczególnie krążeniowo-oddechowych - zwrócili uwagę specjaliści.

W Małopolsce od początku września Państwowy Zakład Higieny zarejestrował 45 416 zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę. Z tego powodu hospitalizowano już 157 osób. W poprzednim sezonie chorowało 41 471 osób, a do szpitala trafiło 99 osób.

(acz)