Nawet 250 złotych można dostać w internecie za bilet na mecz Euro 2012 - oczywiście bilet wykorzystany. Na portalach aukcyjnych nie brakuje podobnych ofert.

REKLAMA

W internecie najdroższe są bilety na finał mecz Hiszpania - Włochy w Kijowie i na mecz otwarcia Polska - Grecja na Stadionie Narodowym w Warszawie. Kto był na którymś z tych spotkań, zostawił sobie bilet i teraz chce go sprzedać - może zarobić około 250 złotych za jeden kartonik.

Jeżeli jeszcze mieliśmy szczęście i udało nam się zdobyć autograf Lewandowskiego, Błaszczykowskiego albo Tytonia, to za taki bilet można zarobić nawet 400 złotych.

Jeśli dołożymy do tego okolicznościowy szalik, program i koszulkę, to cena rośnie nawet do 600 złotych.

W ten sposób można odzyskać część pieniędzy, które wydaliśmy na mecz. Trzeba tylko pozbyć się sentymentów, bo taki bilet z jedynych w Polsce mistrzostw Europy też jest cenną pamiątką, która za parę lat może być warta kilka razy więcej.