Szykuje się wielki przegląd wszystkich urzędników administracji publicznej: w kancelarii premiera powstanie Centrum Oceny Administracji - dowiedział się reporter RMF FM Mariusz Piekarski. Centrum będzie zajmowało się oceną sprawności urzędów i analizą przydatności poszczególnych urzędników. Jak ustalił nasz dziennikarz, kontrolowane będą ministerstwa, urzędy wojewódzkie, wszystkie urzędy centralne, agencje rządowe.

REKLAMA

Wszędzie tam z kontrolami zaglądać mają urzędnicy nowej komórki w kancelarii premiera - będą sprawdzać, czym zajmują się poszczególni urzędnicy, nawet najniższego szczebla, jakie mają zadania, czy nie ma przerostu zatrudnienia.

Już dzisiaj widzimy, że nie tylko trzeba przeprowadzać audyty, ale na podstawie tych audytów dokonać szczegółowej analizy funkcjonowania administracji w Polsce, tak by ona służyła obywatelowi, ale też służyła przede wszystkim aparatowi państwa - niezależnie od tego, kto będzie rządził. To musi być bardzo profesjonalny dział - podkreśliła w rozmowie z naszym dziennikarzem Beata Kempa.

Szefowa KPRM, która ma nadzorować Centrum Oceny Administracji, chce doprowadzić do standaryzacji stanowisk pracy - by urzędnicy na podobnych stanowiskach mieli takie same zadania i obowiązki - i tyle samo pracy. Jest np. szereg takich komórek, które - że tak powiem - specjalnie się pracą nie przeciążają. I jest szereg takich, gdzie to ciążenie jest tak spore, że pojawia się niewydolność - zauważa Kempa.

Spróbujemy takiej standaryzacji dokonać. Tutaj trzeba wziąć (pod uwagę) zakresy czynności, to, w jaki sposób dane stanowisko jest przydatne, w jaki sposób realizuje zadania państwa, w jakim rozmiarze - wyjaśnia. Jak dodaje, "to będzie proces i on na pewno będzie trwał przez lata".

Myślę, że odpowie to nam również na pytania o wiele anomalii, np. dlaczego kancelaria premiera zatrudnia około 500 osób, a np. jeden z urzędów wojewódzkich ponad tysiąc osób. Trzeba zobaczyć, jaki jest rozmiar zadań, czy rzeczywiście jest tu potrzeba aż takiej administracji. A być może będzie odpowiedź na pytanie, w jakich obszarach zmienić prawo, (...) żeby np. nie mnożyć lub ograniczyć biurokrację - mówi szefowa KPRM.

Na pytanie, ile osób ma robić ten wielki przegląd administracji, Beata Kempa odpowiada tylko, że mniej niż sto.

Dokumenty powołujące Centrum są już gotowe.

(edbie)