Tak źle w ciągu trwającej już prawie cztery lata pełnoskalowej wojny jeszcze nie było. Powtarzające się rosyjskie ataki powietrzne na Kijów i inne ukraińskie miasta sprawiły, że tysiące Ukraińców każdego dnia pozostają bez prądu na kilkanaście godzin, zmagając się z brakiem wody i ogrzewania przy temperaturze grubo poniżej zera.

REKLAMA

To już piąta zima, podczas której Ukraińcy mierzą się z rosyjskimi atakami powietrznymi i ich skutkami. Choć Kijów - siłą rzeczy - nabył zdolności do szybkiego naprawiania obiektów infrastruktury energetycznej, to od grudnia ubiegłego roku sytuacja jest krytyczna.

Nie ma w zasadzie dnia, żeby Rosjanie nie obrali za cel jakiejś elektrociepłowni czy innych instalacji przesyłających prąd i ciepło - czy to w ukraińskiej stolicy, czy w Charkowie, czy innych mniejszych miejscowościach. Choć w styczniu siły Moskwy nie przeprowadziły jeszcze zmasowanego ataku powietrznego z udziałem co najmniej 500 dronów, co zauważyli analitycy, to wywierają stałą presję niemal nieustannymi, choć nieco mniejszymi atakami.

Szczególnie trudna sytuacja jest w Kijowie. W ciągu ostatniego tygodnia z powodu intensywnych ostrzałów obiektów systemu energetycznego ukraińskiej stolicy tysiące gospodarstw domowych pozostawało bez prądu przez kilka godzin dziennie, a niektórzy mieszkańcy zgłaszali brak prądu przez około 14-16 godzin dziennie.

"W Kijowie nadal trwają awaryjne przerwy w dostawie energii elektrycznej. Orientacyjnie sytuacja wygląda obecnie następująco: około trzech godzin z prądem i do 10 - bez. Czas może ulec zmianie, ponieważ system energetyczny działa w warunkach awaryjnych" - poinformowała w środę największa ukraińska prywatna firma energetyczna DTEK. W komunikacie dodano, że jeżeli pod konkretnym adresem nie ma prądu od ponad 12 godzin, to prawdopodobnie doszło do lokalnej awarii.

Ukraińcom nie pomaga też pogoda. Co oczywiste, brak prądu niesie ze sobą często przerwy w dostawach wody i ogrzewania, co przy temperaturze utrzymującej się zdecydowanie poniżej zera - około minus 10-12 stopni Celsjusza lub nawet niżej - sprawia, że Ukraińcy marzną w swoich domach. Rosjanie dobrze sobie z tego zdają sprawę.

Stan wyjątkowy w energetyce

O skali problemu świadczy dzisiejszy komunikat prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, opublikowany po spotkaniu poświęconym kryzysowej sytuacji w ukraińskim sektorze energetycznym. Ukraiński przywódca zauważył, że skutki rosyjskich uderzeń i pogarszających się warunków pogodowych są poważne.

Ekipy techniczne, służby miejskie i pracownicy Państwowej Służby Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych pracują w pocie czoła przez całą dobę, aby przywrócić dostawy prądu i ogrzewania. W Kijowie zdają sobie jednak sprawę, że to nie wystarczy.

Ukraiński prezydent we wpisie na platformie X informuje o konkretnych krokach, które mają pomóc w rozwiązaniu kryzysu energetycznego. "Po pierwsze, zostanie utworzone centrum koordynacyjne, które zajmie się sytuacją w Kijowie" - pisze, zaznaczając, że zadanie "nadzorowania działań" otrzymał Denys Szmyhal, pierwszy wicepremier i minister energetyki.

Zełenski zapowiada również wprowadzenie w ukraińskim sektorze energetycznym stanu wyjątkowego. Kijów liczy też na wsparcie sojuszników, w związku z czym przywódca Ukrainy zobowiązał członków rządu do "zmaksymalizowania wysiłków w celu uzyskania niezbędnego sprzętu i dodatkowego wsparcia".

"Rada Ministrów zapewni deregulację wszystkich procesów podłączania zapasowych urządzeń energetycznych do sieci. Trwają również prace nad znaczącym zwiększeniem wolumentu importu energii elektrycznej na Ukrainę" - informuje prezydent Ukrainy.

Godzina policyjna

Ukraiński rząd otrzymał również polecenie przeglądu przepisów dotyczących godziny policyjnej w związku z trudnymi warunkami atmosferycznymi. "Ludzie muszą mieć jak najszerszy dostęp do punktów pomocy, a przedsiębiorstwa - wszelkie możliwości planowania swojej działalności w zależności od sytuacji w systemie energetycznym" - pisze prezydent Ukrainy.

"Kluczowe jest, aby instytucje państwowe, przedsiębiorstwa i wszystkie szczeble samorządu terytorialnego działały teraz w sposób spójny i skoordynowany. Wyniki każdego z nich składają się na zbiorowy wynik dla całego kraju" - motywuje ukraińskich polityków Wołodymyr Zełenski.