Czy statek handlowy transportujący zboże z okupowanej przez Rosję części Ukrainy zacumuje w izraelskiej Hajfie? Kijów zaznacza, że jeśli Tel Awiw wyrazi na to zgodę, może spotkać się z "reakcją prawną i dyplomatyczną".

REKLAMA

Izraelski dziennik "Haaretz" poinformował w niedzielę, że statek handlowy Panormitis, który - według gazety - transportuje zboże z okupowanego przez Rosję terytorium Ukrainy, oczekuje na pozwolenie na wejście do portu w Hajfie.

W związku z tym, że ukraińskie władze traktują przewożone zboże za kradzione, Kijów grozi Tel Awiwowi reperkusjami prawnymi i dyplomatycznymi, jeśli ten zgodzi się na zacumowanie jednostki w porcie na północy Izraela.

Jeśli ten statek i jego ładunek nie zostaną odrzucone, zastrzegamy sobie prawo do podjęcia pełnego zestawu działań dyplomatycznych i prawnych na arenie międzynarodowej - mówi anonimowe źródło w ukraińskiej dyplomacji, cytowane przez Reutersa.

"Haaretz" przekazał ponadto, że w tym roku do Izraela trafiły już cztery transporty zboża z okupowanej Ukrainy. Praktyka "prania" skradzionych towarów jest nie do przyjęcia, a Izrael w zasadzie zignorował nasze żądania dotyczące poprzedniego statku - dodaje źródło w ukraińskim MSZ.

Anonimowy rozmówca agencji Reutera podkreśla, że Kijów śledzi ruch statku i ostrzega, że pozwolenie mu na zacumowanie będzie miało konsekwencje dla stosunków dwustronnych między Ukrainą a Izraelem.

Ministerstwo spraw zagranicznych Izraela na razie nie odpowiedziało na prośbę agencji Reutera o komentarz.

Pozycję masowca pływającego pod flagą Panamy można samemu sprawdzić TUTAJ.