Fala tsunami, która uderzyła w elektrownię atomową Fukushima I w Japonii krótko po trzęsieniu ziemi 11 marca, miała aż 15 metrów wysokości - ogłosił operator siłowni TEPCO po zbadaniu śladów na dotkniętym terenie. Tym samym trzykrotnie przekroczyła wysokość zakładaną w awaryjnych scenariuszach.

REKLAMA

Elektrownia została zaprojektowana na wypadek tsunami o maksymalnej wysokości do 7,5 m. Telewizja NHK oraz TEPCO potwierdziły, że uszkodzone w kataklizmie reaktory mogły znajdować się na głębokości pięciu metrów.

Od miesiąca TEPCO stara się odzyskać kontrolę nad uszkodzoną elektrownią. Wczoraj firma zaczęła budowę stalowej ściany, by zapobiec dalszym wyciekom skażonej wody do Pacyfiku.