Ateny mogą otrzymać 8 mld euro w ramach kolejnej transzy pomocowej już na początku listopada - poinformowali inspektorzy Komisji Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Europejskiego Banku Centralnego we wspólnym oświadczeniu. Komunikat zamknął kilkutygodniowy przegląd stanu greckich finansów.

REKLAMA

Oświadczenie głosi, że Ateny będą mogły skorzystać z następnej transzy pomocy, gdy wnioski z inspekcji zaaprobują eurogrupa i zarząd MFW. 5,8 mld euro pomocy pochodzić ma bowiem z funduszy krajów strefy euro, a 2,2 mld - ze środków MFW.

Raport "trojki" miał wykazać, czy Grecja spełnia warunki, pod jakimi ma otrzymać pomoc, i jaka jest kondycja jej gospodarki. Inspektorzy "trojki" uznali, że Atenom nie uda się już zrealizować planów dotyczących redukcji deficytu budżetowego przyjętych na ten rok. Kolejne plany oszczędnościowe trzeba będzie wdrażać w latach 2012-2014.

"Trojka" podkreśla ponadto, że sukces programu pomocowego nadal zależy od pozyskania adekwatnego finansowania z sektora prywatnego i zaangażowania sektora państwowego. Wprawdzie nie ma jeszcze oznak optymizmu ze strony inwestorów, a zatem nie ma znaczącego wzrostu inwestycji w Grecji, ale inspektorzy uznali, że eksport "odbija się" od dna.

Rządowi w Atenach udało się ponadto przeprowadzić "znaczącą redukcję" deficytu pomimo recesji.

Spowolnienie procesów prywatyzacji w połączeniu z gorszą sytuacją na rynku sprawiły wprawdzie, że tegoroczny dochód państwa będzie znacznie mniejszy niż oczekiwano, ale rząd wciąż zobowiązuje się do zebrania 35 mld euro dzięki prywatyzacji do roku 2014.