„To postanowienie Urzędu Ochrony Danych Osobowych nie powinno zapaść. Na wielu piętrach jest nie do obrony” - tak mówi mecenas Paweł Litwiński, prawnik specjalizujący się w ochronie danych osobowych. Przypomnijmy, że Kancelaria Sejmu nie musi publikować dziś list poparcia kandydatów do KRS, bo postępowanie w tej sprawie wszczął prezes UODO i wydał zakaz ich publikacji.

REKLAMA

Według prawnika, w sprawie publikacji list nie mają zastosowania przepisy o RODO, o ile udostępnianie danych w ramach informacji publicznej jest zgodne z polskim prawem. A jak zwraca uwagę dr. Paweł Litwiński - krajowe przepisy to regulują i tak stwierdził sąd, wydając w tej sprawie prawomocny wyrok.

Po drugie - to już sąd w swoim wyroku podkreślił, że sędziowie składający podpisy pod listami poparcia do KRS, są funkcjonariuszami publicznymi. Jak napisano w uzasadnieniu: "Ujawnienie ich danych to dopuszczalna ingerencja w prywatność".

Po trzecie, Urząd Ochrony Danych Osobowych wszedł w rolę organu sądowego, co stanowi ingerencję w wymiar sprawiedliwości.

Z punktu widzenia prawnika ja się bardzo denerwuję, to jest kilka pięter, na których to postanowienie po prostu nie powinno zapaść. Czy oceniamy z perspektywy RODO, czy oceniamy z perspektywy polskiej konstytucji, wydaje się, ja jestem tego pewny, że takie postanowienie nie powinno było zapaść - mówi dr Paweł Litwiński.

W rozmowie z naszym reporterem wskazuje na jeszcze jedną rzecz - postanowieniu UODO przysługuje odwołanie ale tylko kancelarii Sejmu, która robi wszystko, by list poparcia nie pokazać.

Chmaj: UODO narusza prawo

Marszałek Sejmu nadal ma bezwzględny obowiązek opublikowania list poparcia kandydatów do KRS. Postanowienie Urzędu Ochrony Danych Osobowych tego nie zmienia - tak mówi konstytucjonalista profesor Marek Chmaj.

Prawnik uważa, że kancelaria Sejmu mimo decyzji urzędu powinna opublikować listy, bo marszałek Kuchciński ma na biurku prawomocny wyrok sądu, który już przesądził, co jest ważniejsze w tej sprawie. Prawo obywateli do informacji, czy ochrona danych sędziów na listach poparcia. Urząd ochrony Danych Osobowych może co najwyżej nakazać ukrycie niektórych danych wrażliwych, na przykład adresów sędziów, ale nie może blokować wyroków sądu.

UODO naruszył prawo, ponieważ jego zadaniem nie jest weryfikacja wyroków NSA. Bezwzględnie opinia publiczna ma prawo poznać listy poparcia do KRS-u i bezwzględnie marszałek Sejmu musi je ujawnić - mówi konstytucjonalista.

Profesor Chmaj nie ma też wątpliwości, że mamy do czynienia z politycznym działaniem UODO, by wspomóc Kancelarię Sejmu i wydłużyć procedurę ujawniania list. To mi przypomina historię lat minionych, kiedy strzeliliśmy gola, ale radziecki bramkarz nie uznał bramki - uważa.

Na razie nie wiemy, jak długo UODO chce analizować sprawę list poparcia do KRS-u.

CIS: Decyzja UODO jest dla kancelarii wiążąca

Decyzja prezesa UODO w sprawie list poparcia kandydatów KRS została uznana za wiążącą dla Kancelarii Sejmu; obliguje ona Kancelarię do powstrzymania się od udostępniania danych osobowych sędziów, którzy udzielili poparcia kandydatom do KRS - powiedział dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka.

Wniosek ten "obliguje" - jego zdaniem - Kancelarię Sejmu do "powstrzymania się od upubliczniania bądź udostępniania danych osobowych sędziów". Jeżeli prezes UODO ma pewnego rodzaju wątpliwości w tej sprawie i rozpoczął postępowanie, rozpoczął pewne kroki prawne mające na celu wyjaśnić, czy można ujawnić dane osobowe tych sędziów, czy nie, to wówczas musimy się wstrzymać z udostępnieniem tych załączników posłance, która o to wnioskowała - mówił szef CIS.

Listy poparcia do KRS zablokowane przez UODO

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych zbada zgodność z prawem polskim i europejskim procedury udostępnienia list poparcia kandydatów do KRS. Kancelaria Sejmu będzie oczekiwać na wydanie ostatecznej decyzji w tej sprawie - poinformowało Centrum Interwencyjne Sejmu. To oznacza, że na razie nie poznamy list poparcia kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa.

Walka o ujawnienie nazwisk sędziów, którzy złożyli swoje podpisy na listach poparcia dla członków nowej KRS trwa od początku ubiegłego roku. 25 stycznia 2018 pos. Kamila Gasiuk-Pihowicz złożyła wniosek o udostępnienie informacji publicznej na ten temat. 27 lutego 2018 Kancelaria Sejmu odmówiła. Poseł Gasiuk-Pihowicz skierowała sprawę do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego, który już 29 sierpnia 2018 uznał, że Kancelaria nie ma racji, a listy sędziów popierających zgłoszenia kandydatów do KRS należy ujawnić, usuwając z nich jedynie numery PESEL sygnatariuszy.

Kancelaria Sejmu wniosła od tego wyroku skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ta jednak została oddalona, tym samym powodując uprawomocnienie się wyroku WSA sprzed niemal roku.