Organizacja Greenpeace zbadała zawartość czerwonej węgierskiej mazi i jest zaskoczona, że zawiera tak dużo związków arsenu, chromu i rtęci. Te substancje mogą się kumulować w organizmach zwierząt i ludzi, prowadząc do wielu groźnych chorób. Skutki mogą być odczuwalne przez pokolenia - alarmują ekolodzy. W wyniku katastrofy ekologicznej na Węgrzech zginęło już 6 osób.

REKLAMA

Mieszkańcy boją się czerwonej mazi do tego stopnia, że niektórzy opuścili miasto lub w ogóle nie wychodzą z domów. Problemem jest dostęp do informacji. Nawet lokalne władze nie potrafią powiedzieć mieszkańcom, jak bardzo niebezpieczny jest czerwony szlam, w którym zatopione są miasta. Dostajemy sprzeczne informacje na ten temat, wydaje nam się, że jest to niebezpieczne dla naszych płuc, ale nie wiemy, czy maź jest radioaktywna - usłyszał reporter RMF FM w centrum zarządzania kryzysowego.

Brak jasnych deklaracji prowadzi do paniki. Niektórzy już myślą o sprzedaży domów i przeprowadzce w bezpieczne miejsce. Wydaje mi się, że to jest bardzo niebezpieczne. Wszyscy jesteśmy przerażeni i bardzo się boimy. Chcemy stąd jak najszybciej wyjechać - powiedziała wychylająca się przez okno domu kobieta, która na rękach trzymała małe dziecko w maseczce ochronnej na twarzy.