Amerykańskie służby bezpieczeństwa przechwyciły zaszyfrowaną transmisję radiową, która - według doniesień - mogła być sygnałem do aktywacji uśpionych irańskich agentów na całym świecie. Incydent wywołał natychmiastową reakcję amerykańskich służb i podniósł poziom czujności w Stanach Zjednoczonych oraz innych krajach Zachodu.

REKLAMA

  • Amerykańskie służby przechwyciły zaszyfrowaną transmisję radiową.
  • Sygnał miał prawdopodobni służyć aktywacji uśpionych agentów irańskich za granicą.
  • Treść transmisji nie została odszyfrowana.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Amerykańskie służby specjalne przechwyciły zaszyfrowaną transmisję radiową, która - według źródeł - została nadana z terytorium Iranu. Sygnał miał być przekazany przez sieć stacji radiowych na całym świecie, a jego celem mogło być uruchomienie tzw. "uśpionych agentów" działających poza granicami Iranu. Przekaz ten pojawił się wkrótce po śmierci najwyższego przywódcy Iranu, Alego Chameneiego, co dodatkowo podsyciło spekulacje na temat możliwych działań odwetowych lub operacji wywiadowczych.

Wewnętrzny alert i wzmożona czujność służb

Informacja o przechwyceniu transmisji została przekazana w specjalnym, wewnętrznym alercie skierowanym do amerykańskich organów ścigania. Z dokumentu wynika, że choć nie zidentyfikowano konkretnego zagrożenia dla żadnej lokalizacji, służby zostały zobowiązane do zwiększenia monitoringu podejrzanej aktywności na częstotliwościach radiowych.

Służby podkreślają, że tego typu transmisje mogą służyć przekazywaniu instrukcji agentom bez użycia internetu czy sieci komórkowej, co utrudnia wykrycie i śledzenie takich działań.

Treść sygnału pozostaje tajemnicą

Jak dotąd treść przechwyconego sygnału nie została odszyfrowana. Eksperci podkreślają, że tego typu komunikaty są często bardzo krótko nadawane, a ich kodowanie uniemożliwia szybkie rozszyfrowanie. Służby wywiadowcze nie wykluczają, że sygnał mógł zawierać instrukcje do rozpoczęcia działań wywiadowczych lub nawet operacji sabotażowych na terenie państw zachodnich.

Od początku amerykańskich działań wojennych przeciwko Iranowi eksperci ostrzegali przed możliwością ataków terrorystycznych inspirowanych przez Teheran. Sytuacja stała się jeszcze bardziej napięta po śmierci Alego Chameneiego, która mogła być impulsem do aktywacji agentów i rozpoczęcia działań odwetowych. Prezydent USA Donald Trump przyznał, że zagrożenie jest realne, ale zapewnił, że odpowiednie służby są przygotowane na różne scenariusze.