Ze wstępnych oględzin ekshumowanych szczątków wynika, że Stanisław Pyjas nie został zastrzelony - dowiedział się dziennikarz RMF FM Marek Balawajder. Oględzin dokonali minionej nocy eksperci z zakresu medycyny sądowej na zlecenie Instytutu Pamięci Narodowej.

REKLAMA

Wczoraj przeprowadzono ekshumację ciała krakowskiego opozycjonisty. Według ustaleń reporterów śledczych RMF FM, szczątki badają eksperci nie z Krakowa, ale z trzech ośrodków w Polsce, do których zwrócił się IPN. Pobierają oni próbki, zrobią zdjęcia oraz dokładnie oglądają szczątki zwłok.

Biegli z Wrocławia, Bydgoszczy i Gdańska wydadzą jedną wspólną opinię. Odpowiedzą na 22 pytania, które sformułował prokurator. Przede wszystkim chodziło o rozwianie wątpliwości co do ewentualnego zastrzelenia studenta oraz wątpliwości, czy obrażenia, które były na głowie Pyjasa, powstały od pobicia pięściami czy może od uderzeń kijem lub pałką. Wstępne wyniki prac mają być znane po kilku tygodniach.