Wbrew rządowym zapowiedziom kibice mogą nie obejrzeć meczów piłkarskich na żywo już 19 czerwca. Jak ustalili dziennikarze RMF FM, z powodu dużej liczby nowych zakażeń koronawirusem bardzo poważnie rozważane jest opóźnienie otwarcia stadionów. Trwają w tej sprawie konsultacje miedzy rządem, sanepidem, PZPN-em i Ekstraklasą.

REKLAMA

Z ustaleń dziennikarzy RMF FM wynika, że stadiony mogą pozostać zamknięte o dwa tygodnie dłużej - to najbardziej prawdopodobny obecnie scenariusz.

Chodzi o duży wzrost liczby zakażeń na Śląsku, gdzie w najwyższych piłkarskich ligach gra kilka drużyn: w samej Ekstraklasie trzy, w pierwszej lidze również 3.

A stadiony to - jak wielokrotnie powtarzali epidemiolodzy i sam minister zdrowia - bardzo niebezpieczne miejsce w ścieżce rozprzestrzeniania się wirusa.

W sprawie opóźnienia otwarcia stadionów dziennikarz RMF FM Mariusz Piekarski usłyszał argument: "Skoro zatrzymujemy kopalnie, by opanować ogniska zakażenia, to jak mamy pozwolić ludziom iść na mecz?".

Według ustaleń naszego dziennikarza, pojawiła się również koncepcja, by otworzyć stadiony zgodnie z planem 19 czerwca - ale z wyłączeniem stadionów na Śląsku - albo by zostawić taką decyzję wojewodom.

Ta koncepcja raczej jednak upadnie. Nikt z rządu nie chce bowiem - szczególnie tuż przed wyborami - stygmatyzować mieszkańców Śląska, nikt nie chce mówić, że cały kraj jest wolny od koronawirusa, a tylko na Śląsku wciąż mamy epidemię.

Dlatego najbardziej realny teraz scenariusz to właśnie zamknięcie wszystkich stadionów o dwa tygodnie dłużej.

W tej sprawie wciąż trwają jednak rozmowy.