Związkowcy z koncernu hutniczego ArcelorMittal Poland nie doszli do porozumienia z pracodawcą w sprawie podwyżek i polityki płacowej w 2017 r. Pikietowali siedzibę firmy w Dąbrowie Górniczej. Spółka deklaruje chęć porozumienia, ale pikietę uznała za nielegalną.

REKLAMA

ArcelorMittal Poland jest gotowy do kontynuacji rozmów i deklaruje chęć ich zakończenia w najkrótszym możliwym terminie (...). Naszym zdaniem 12 tys. pracowników oczekuje szybkiego podpisania porozumienia płacowego, a nie wszczynania akcji protestacyjnych i zakłócania spokoju społecznego - głosi oświadczenie spółki, będącej największym w Polsce producentem stali.

Spotkanie w ramach toczących się rozmów płacowych odbyło się w miniony wtorek, kolejne zaplanowano na piątek. Czwartkowa pikieta miała m.in. wpłynąć na dyrekcję koncernu przed kolejną turą negocjacji. W manifestacji przed siedzibą dyrekcji spółki, przebiegającej wśród dźwięku syren i gwizdów, wzięło udział ponad sto osób. Pikietujący odpalali petardy. Ich zdaniem pracodawca "gra na zwłokę" przeciągając negocjacje płacowe.

Wśród związkowych postulatów jest podwyższenie miesięcznego funduszu wynagrodzeń o 300 zł brutto na każdego pracownika oraz uzgodnienie zasad podziału tej kwoty, włączenie do płacy zasadniczej tzw. dodatku układowego (80 zł brutto), a także wypłata 2,5-tysięcznej nagrody za 2016 rok dla każdego pracownika. Według związkowców pracodawca proponuje nagrodę roczną w wysokości 1 tys. zł oraz podwyżki wynoszące średnio 100 zł na pracownika. Środki byłyby skierowane nie tylko na podwyżki, ale także na niwelowanie różnic płacowych w poszczególnych grupach zawodowych.

Zdaniem związkowców, zgodnie z zapisami Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, porozumienie płacowe na 2017 r. powinno być podpisane w ostatnim kwartale roku 2016. Postulaty dotyczące wzrostu wynagrodzeń związki przedstawiły pracodawcy 12 października ub. roku, ale dotąd stronom nie udało się wypracować wspólnego stanowiska.

Koncern podał, że czwartkowa pikieta była naruszeniem przepisów Ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. "Obecnie ArcelorMittal Poland nie znajduje się w sporze zbiorowym z pracownikami. Nie są też prowadzone rokowania. Poza tym związki zawodowe nie otrzymały od ArcelorMittal Poland zgody na organizację akcji protestacyjnej na terenie spółki" - czytamy w oświadczeniu.

Przedstawiciele spółki zdecydowali, by ze względów bezpieczeństwa nie wychodzić w czwartek do protestujących. W oświadczeniu koncern przypomniał, że podczas poprzedniej pikiety w 2014 r. w okna budynku dyrekcji rzucano metalowymi przedmiotami, wybijając szyby; manifestanci wyrządzili wówczas szkody w majątku firmy.

Przedstawiciele firmy są niezmiennie do dyspozycji strony społecznej i są gotowi do kolejnych spotkań, po uprzednim uzgodnieniu ich terminu. Mamy nadzieję, że ta część organizacji związkowych, która namawiała pracowników do wzięcia udziału w dzisiejszej pikiecie, zachowa się odpowiedzialnie i powróci do stołu negocjacyjnego - powiedziała rzeczniczka ArcelorMittal Poland Sylwia Winiarek.

Przedstawiciele spółki wyjaśniają, że podwyżki w ArcelorMittal Poland składają się z części, która podlega automatycznej waloryzacji, wynikającej z układu zbiorowego pracy, oraz części negocjowanej corocznie ze związkami zawodowymi. Na tę pierwszą część podwyżki w tym roku przeznaczono 8 mln zł. Dla pracodawcy istotne jest, by podwyżki w roku 2017 były zróżnicowane - chodzi szczególnie o wzrost płac pracowników z młodszych stażem, ponieważ ich wynagrodzenie nie uwzględnia np. Karty Hutnika, która jest dodatkowym składnikiem płacowym zależnym od stażu pracy.

Świadczenia z Karty Hutnika przysługują po pięciu latach w wysokości 5 proc. płacy zasadniczej. W latach następnych procent ten rośnie o 1 punkt każdego roku, aż do osiągnięcia 26 proc. płacy zasadniczej. W ArcelorMittal Poland Kartą Hutnika obecnie objętych jest 9736 pracowników, czyli aż 95 proc. załogi, a jej średnia stawka wynosi 21 proc. Aby minimalizować różnice płacowe, pracodawca zaproponował podział środków na wzrost płac zasadniczych na dwie części: 60 proc., z przeznaczeniem na wzrost płac każdego pracownika i 40 proc. na indywidualne zmiany płacowe.

Związki nie zgadzają się na proponowany przez pracodawcę sposób podziału środków. Chcą także podwyższenia składki na Pracowniczy Program Emerytalny do poziomu 4,5 proc. miesięcznych wynagrodzeń pracowników oraz wypracowania polityki płacowo-kadrowej na najbliższe lata.

ArcelorMittal Poland jest największym producentem stali w Polsce. Firma skupia ok. 70 proc. potencjału produkcyjnego polskiego przemysłu hutniczego; w jej skład wchodzi pięć hut - w Krakowie, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Świętochłowicach i Chorzowie. Do koncernu należą także Zakłady Koksownicze Zdzieszowice, będące największym producentem koksu w Europie. AMP zatrudnia ok. 12 tys. osób, a wraz ze spółkami zależnymi - ok. 14 tys. Należy do globalnego koncernu ArcelorMittal - największego na świecie producenta stali.

(mg)