Prezes ZNP apeluje do premiera o przejęcie osobistego nadzoru nad edukacją. "Mamy sytuację bezkrólewia" - ostrzega Sławomir Broniarz.

REKLAMA

Związkowcy podkreślają, że wczorajsze zapowiedzi objęcia szkół średnich i uczelni edukacją zdalną w strefach czerwonych i mieszaną w strefach żółtych są niewystarczające.

Ich zdaniem zmiany powinny pójść dalej i zapewnić bezpieczeństwo jak największej liczbie uczniów, rodziców i nauczycieli. Według nich trzeba zmniejszyć liczbę dzieci w salach przedszkolnych i najmłodszych klasach podstawówki oraz przygotować szkoły do nauki na odległość. Jest jeszcze czas na wprowadzenie zmian - apeluje i ostrzega Sławomir Broniarz.

Jeżeli rząd będzie testował poziom wytrzymałości tego środowiska, tudzież poziom zdrowia nauczycieli, pracowników nie będących nauczycielami, to pewnie coraz częściej będziemy się spotykali w bardziej napiętej atmosferze - mówi Broniarz.

Prezes ZNP dodaje, że znów zmiany w nauczaniu są wprowadzane bez jakiejkolwiek dyskusji ze związkami i nauczycielami. W ministerstwie edukacji dziennikarz RMF FM Grzegorz Kwolek usłyszał, że dopiero przygotowywane są rozporządzenia, które mają wprowadzić w życie wczorajsze zapowiedzi premiera.

Edukacja zdalna wciąż nie działa jak należy

Szef związku wytknął też resortowi edukacji, że przez siedem ostatnich miesięcy nic nie zrobił, by usprawnić edukację zdalną.

Bo trudno przyjąć za wypełnienie zadania fakt, że wydano ok. 150 mln zł na zakup sprzętu. Bo to jest ok. 150 tys. komputerów, to jest ułamek zapotrzebowania. Minister edukacji zapowiadał szkolenia dotyczące pracy zdalnej dla 30 tys. nauczycieli. Dzisiaj mamy połowę października i MEN nadal nie wykonało najmniejszego kroku w tej dziedzinie - powiedział.

Broniarz poinformował, że ZNP po raz kolejny apeluje do premiera o spełnienie postulatów, m.in. o jednolitą platformę cyfrową do prowadzenia edukacji zdalnej, zapewnienie sprzętu do edukacji zdalnej, a także możliwość wprowadzania przez dyrektorów szkół nauki hybrydowej lub zdalnej bez zgody sanepidu.

Nie może być tak, że szkoła ma na swoim terenie ucznia lub nauczyciela, który ma objawy koronawirusowe i czeka kilka dni na decyzję sanepidu - zaznaczył szef ZNP.

Co zmieni się w edukacji od poniedziałku?

Od poniedziałku uczniowie szkół ponadpodstawowych, którzy chodzą do szkoły na terenie objętym strefą czerwoną, będą mieli lekcje na odległość. Uczniowie szkół ponadpodstawowych, którzy uczą się w placówkach objętych strefą żółtą, będą uczyli się w trybie mieszanym (częściowo w szkolnym budynku, częściowo w domu). Przedszkola i szkoły podstawowe, bez względu na strefę, mają działać jak do tej pory.