"To niesprawiedliwy wyrok. Tu nie można mówić o sukcesie, to raczej mniejsze zło." Tak Ministerstwo Spraw Zagranicznych komentuje wyrok grodzieńskiego sądu w sprawie Andrzeja Poczobuta. Działacz Związku Polsków na Białorusi został skazany na 3 lata więzienia w zawieszeniu na 2.

REKLAMA

Rzecznik resortu przyznał na spotkaniu z dziennikarzami, że cieszy się, że Andrzej Poczobut po kilkudziesięciu dniach aresztu będzie mógł zobaczyć rodzinę, ale fakt, że został uznany za winnego, zasługuje na potępienie.

Proces trudno nazwać prawomocnym

Marcin Bosacki ocenił, że trudno mówić o sukcesie, skoro Andrzej Poczobut "został uznany za winnego tylko dlatego, że napisał swoje poglądy i przedstawił je publicznie w prasie". Tutaj nie ma żadnej winy. Ten wyrok również został zaprezentowany po procesie, który trudno nazwać prawomocnym, a państwo, które go przeprowadziło trudno nazwać państwem prawa, skoro oskarżony nie miał możliwości de facto dobrej obrony oraz proces był utajniony - powiedział rzecznik MSZ.

Konsekwentnie apelujemy i będziemy naciskać dyplomatycznie, zarówno poprzez rozmowy dwustronne jak i na forach międzynarodowych, do władz Białorusi, aby zawróciły ze ścieżki represji, weszły na ścieżkę po pierwsze dialogu z opozycją, po drugie - być może przygotowania demokratycznych wyborów parlamentarnych - mówił Bosacki.

Mamy nadzieję, że wszyscy więźniowie sumienia na Białorusi zostaną zwolnieni

Rzecznik resortu spraw zagranicznych wyraził nadzieję, że wszyscy więźniowie sumienia na Białorusi zostaną zwolnieni. Bosacki podkreślił przy tym, że warunkiem powrotu do normalnych stosunków politycznych oraz ewentualnej pomocy gospodarczej dla Białorusi ze strony Unii Europejskiej, jest nie tylko zwolnienie wszystkich więźniów sumienia, ale także rehabilitacja wszystkich skazanych, nawet skazanych na karę w zawieszeniu.

Rzecznik MSZ dodał, że wskutek fali represji po grudniowych wyborach prezydenckich na Białorusi dotychczas zatrzymanych i skazanych zostało ponad 700 osób. Jego zdaniem, represje na Białorusi nie słabną, a przeciwnie - wciąż rosną.