Rzecznik Praw Obywatelskich skierował do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych wniosek, zmierzający do zablokowania jednego z przepisów tzw. ustawy represyjnej. Chodzi o obowiązek ujawniania przez sędziów i prokuratorów członkostwa w stowarzyszeniach i funkcjach, pełnionych w fundacjach. Zdaniem RPO sam jego wniosek uruchamia procedurę PUODO w tej sprawie.

REKLAMA

Ustawa nazywana represyjną weszła w życie 14 lutego. Od tego dnia biegnie 30-dniowy termin, w jakim sędziowie i prokuratorzy są zobowiązani do składania oświadczeń o członkostwie. Dane na ten temat są wg ustawy jawne i podlegają publikacji w biuletynie informacji publicznej.

Naruszenie prywatności

We wniosku, skierowanym dziś do prezesa UODO Rzecznik Praw Obywatelskich pisze, że nałożony przez nowe przepisy obowiązek składania oświadczeń o członkostwie w stowarzyszeniach jest nieproporcjonalną i nadmierną ingerencją w konstytucyjne prawa i wolności sędziów i prokuratorów. "Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że wolność sumienia i religii przysługująca sędziom i prokuratorom na mocy wyraźnego przepisu Konstytucji RP zostanie naruszona" - pisze RPO we wniosku. Jego zdaniem "z przepisów polskiej Konstytucji wywieść należy bezwzględny zakaz publikacji wszelkiego rodzaju danych osobowych obywateli mogących ujawniać ich światopogląd, przekonania, religijne lub wyznanie, w związku z czym przetwarzanie tych danych należy ograniczyć jako bezprawne".

Surowiej niż w ABW i wojsku

Rzecznik wskazuje przy tym, że nakaz informowania o przynależności do stowarzyszeń i fundacji nałożony został na funkcjonariuszy ABW, Wywiadu i żołnierzy zawodowych, ale nawet w stosunku do nich informacje takie nie są upubliczniane. Nowe przepisy nakazują zaś publikację takich informacji w odniesieniu do sędziów i prokuratorów, co - ponieważ nie ma związku z pełnionymi funkcjami publicznymi - wyraźnie narusza ich prawo do prywatności.

Lustracja publicznych działań

Zdaniem Adama Bodnara "celem ustawodawcy nie było wzmocnienie transparentności i apolityczności funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości, lecz w istocie dokonanie powszechnej lustracji aktywności społecznej, charytatywnej i publicznej sędziów i prokuratorów. W wielu przypadkach upublicznienie informacji ich dotyczących może prowadzić do ujawnienia ich światopoglądów, przekonań, a nawet orientacji seksualnej (tak może być odczytywana przynależność do organizacji broniących praw osób LGBT). Obowiązek składania oświadczeń może dodatkowo wywoływać mrożący efekt w odniesieniu do konstytucyjnej wolności zrzeszania się."

Zawiesić, jak sprawę list KRS

Zwracając się do prezesa UODO o wszczęcie postępowania w sprawie zgodności nowych przepisów z normami RODO, Rzecznik Praw Obywatelskich domaga się przede wszystkim wydania postanowienia zabezpieczającego, które miałoby zablokować ich działanie. Rzecznik powołuje się przy tym na analogie z działaniem ws. zablokowania takim postanowieniem ujawniania tzw. list poparcia KRS: "Mające podlegać publikacji dane osobowe sędziów ograniczały się w tamtej sprawie jedynie do imienia i nazwiska, miejsca służbowego oraz własnoręcznie złożonego podpisu" - przypomina RPO.

Rzecznik przypomina też wyrok NSA, z którego wynika, że jego wniosek do PUODO tylko grzecznościowo można nazwać wnioskiem, bo "wszczęcie postępowania administracyjnego przez organ ochrony danych osobowych, zainicjowanego przez RPO następuje z dniem doręczenia żądania Rzecznika temu organowi".

TREŚĆ WYSTĄPIENIA RZECZNIKA PRAW OBYWATELSKICH DO PREZESA URZĘDU OCHRONY DANYCH OSOBOWYCH