„Nie ma żadnych jednoznacznych zachowań, które by w sposób jednoznaczny wskazywały na chęć podjęcia próby samobójczej” – mówi prof. Tomasz Adamowski z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, pełniący obowiązki kierownika oddziału psychiatrycznego Szpitala Wojskowego we Wrocławiu. „W przypadku osób zdeterminowanych, które się np. zdecydowały już na podjęcie prób samobójczych, sam czas przed podjęciem próby samobójczej może się wiązać wręcz z pogodzeniem się z losem, a więc w jakimś sensie nawet uspokojeniem” – mówi prof. Adamowski. Za wtorkową katastrofą airbusa linii Germanwings w Alpach stoi 28-letni, niedoświadczony drugi pilot Andreas Lubitz. Francuska prokuratura podała tożsamość mężczyzny. Mężczyzna świadomie zablokował się w kabinie pilotów i rozbił samolot.

REKLAMA

Bartłomiej Paulus: Czy rodzina, znajomi, współpracownicy mogą poznać po zachowaniu osoby, że ma myśli samobójcze?

Tomasz Adamowski: To stosunkowo trudna sprawa, ale te osoby, które znają bliską osobę na co dzień, na pewno zauważą pewne elementy zachowania, które różnią się od wcześniejszych „stabilnych” zachowań. Na pewno pewnym wskaźnikiem będą tutaj albo wcześniejsze zaburzenia psychiczne, ewentualnie kontakt z psychiatrą bądź psychologiem, bądź jakieś trudne wydarzenia, które miały miejsce w nieodległej przeszłości, jakieś traumy. Mogą to być traumy związane np. z rozpadem małżeństwa, z utratą pracy, mogą to być traumy związane ze śmiercią kogoś bliskiego, śmiercią chociażby dziecka. Tego typu czynniki zdecydowanie zwiększają ryzyko podjęcia prób samobójczych.

A w zachowaniu są jakieś takie cechy wskazujące jednoznacznie czy takie najczęściej się powtarzające?

Nie ma niestety właśnie żadnych jednoznacznych zachowań, które by w sposób jednoznaczny wskazywały na chęć podjęcia próby samobójczej.

Czy osoba z myślami samobójczymi będzie opanowana do końca, do momentu kiedy stwierdzi, że podjętą decyzję wykonuje?

Tutaj też nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Jeżeli samobójstwo wynika z choroby psychicznej, wówczas na pewno zachowanie człowieka nie będzie takie pewne, człowiek będzie się zachowywał, będą nasilone objawy psychopatologiczne, a więc duży niepokój, bezsenność, klasyczne objawy różnych schorzeń psychiatrycznych. Natomiast w przypadku osób zdeterminowanych, które się np. zdecydowały już na podjęcie prób samobójczych, sam czas przed podjęciem próby samobójczej może się wiązać wręcz z pogodzeniem się z losem, a więc w jakimś sensie nawet uspokojeniem.

Oczywiście osoby, które pełnią służbę - takie jak lotnictwo, wojsko, służby mundurowe ogólnie rzecz biorąc - na pewno przechodzą dosyć skrupulatne analizy stanu zdrowia, w tym również ocenę psychologiczną czy psychiatryczną. W wielu przypadkach eliminuje to ryzyko nagłych problemów zdrowotnych, ale oczywiście nie do końca. Niewątpliwie różne nagłe wydarzenia życiowe, straty wśród bliskich, nagłe choroby, nagłe złe informacje mogą spowodować poczucie jakiegoś zagrożenia, chociażby ekonomicznego, mogą spowodować zupełnie niespodziewane i nagłe zachowania ludzi, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć, mimo iż wcześniej nigdy nie chorowali psychicznie i nigdy nie skarżyli się na tego typu problemy.

Jak duże pana zdaniem jest zaufanie w takich zawodach, gdzie duża odpowiedzialność i dwie osoby, które muszą współpracować?

Znając problem z poziomu wojska i relacji żołnierzy, którzy biorą udział w misjach zagranicznych współpraca i to zaufanie pomiędzy poszczególnymi członkami zespołów podczas misji wojskowych jest absolutne i stuprocentowe. Jest to jeden z takich wiodących czynników podczas służby i z tego też wywodzi się pewna spójność grupy, świadczy o jakiejś randze tej służby i jest to absolutnie niezbędne do pełnienia swoich ról w służbach mundurowych.

W przypadku zawodu pilotów powinno być podobnie?

Myślę, że tak. Tutaj również szczególnie wszystkie osoby, które sterują samolotem absolutnie muszą mieć stuprocentowe zaufanie w stosunku do siebie.