Jeżeli będą nowe nielegalne rewindykacje i groźby Rosji pod adresem Ukrainy oraz ruchy rosyjskiego wojska w tym rejonie, to będą kolejne sankcje – zapowiedział prezydent Francji François Hollande przed rozpoczęciem unijnego szczytu w Brukseli. Władze w Paryżu podkreśliły dzisiaj, że mają czas do października, by wstrzymać przewidzianą dostawę okrętów wojennych dla Rosji. Moskwa grozi, że zażąda wysokiego odszkodowania.

REKLAMA

Francuski minister obrony Jean-Yves Le Drian oświadczył, że francuska rządowa komisja do spraw eksportu uzbrojenia ma wydać pozwolenie na dostarczenie rosyjskiej armii dwóch zamówionych okrętów desantowych typu Mistral dopiero za ponad pół roku. Dopiero w październiku pierwszy z nich - o nazwie "Wladywostok" - ma zostać bowiem przekazany Rosjanom. Jeżeli wcześniej nałożone zostanie unijne embargo na eksport broni do Rosji, to kontrakt zostanie zerwany. Następny z dwóch helikopterowców, które Rosja ma kupić od Francji za 1,2 miliarda euro, ma nosić nazwę Sewastopol, co zdaniem wielu paryskich komentatorów brzmi w obecnym kontekście międzynarodowym jak kolejna rosyjska prowokacja.

Już w poniedziałek minister spraw zagranicznych Francji Laurent Fabius zagroził po raz pierwszy, że Francja "może rozważyć" anulowanie sprzedaży Rosji Mistrali w przypadku eskalacji agresywnych działań Rosji wobec Ukrainy. Fabius przyznał wówczas, że unieważnienie kontraktu na Mistrale będzie miało również "negatywny efekt dla Francuzów". Szef francuskiej dyplomacji powiedział również, że takie retorsje ekonomiczne stanowiłyby "trzeci poziom sankcji" wobec Rosji. Wiceminister obrony Rosji Jurij Borisow zareagował dzisiaj na zapowiedź Le Driana ostrzeżeniem, że Moskwa "będzie do końca egzekwować swoje prawa wynikające z kontraktu" na dostawę Mistrali. Rosja zażąda odszkodowania za wszelkie straty, jakie może ponieść, jeśli kontrakt zostanie zerwany - oświadczył Borisow.

Po długich negocjacjach Rosja i Francja podpisały w czerwcu 2011 roku kontrakt na zakup dwóch okrętów desantowych typu Mistral dla Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej. Wartość transakcji szacuje się na ponad miliard euro. Był to pierwszy tak duży kontrakt zawarty przez Moskwę na import broni od upadku ZSRR. Porozumienie międzyrządowe o sprzedaży Rosji okrętów Mistral dotyczyło czterech okrętów, z których dwa miały być zbudowane w Rosji. Ta opcja została jednak zakwestionowana w grudniu 2012 roku przez rosyjskiego wicepremiera Dmitrija Rogozina, byłego stałego przedstawiciela Rosji przy NATO.

Niektórzy sojusznicy Francji w NATO zgłaszali zastrzeżenia w tej sprawie, krytykując udostępnianie nowoczesnych technologii zbrojeniowych Moskwie, która mogłaby je wykorzystać przeciwko swym postkomunistycznym sąsiadom. Obawy te wzrosły po akcji militarnej Rosji przeciwko Gruzji w 2008 roku. Okręty desantowe typu Mistral maja blisko 24 tys. ton wyporności. W rejsach transoceanicznych każdy z nich może transportować 40 czołgów, 450 żołnierzy i 16 ciężkich śmigłowców.

(mal)